Kalendarz krajowych Mistrzostw Polski w biegach długich na 2026 rok wzbudza niemałe zaskoczenie. Trzy imprezy mistrzowskie zaplanowane w ciągu niespełna dwóch tygodni mogą bardziej testować granice regeneracji niż realną sportową formę zawodników.
Łódź otwiera serię najważniejszych startów
Cykl najważniejszych startów rozpocznie się 12 kwietnia 2026 roku podczas DOZ Maraton Łódź, który po raz kolejny ugości najlepszych maratończyków w kraju. Impreza ta cieszy się dużą renomą zarówno wśród amatorów, jak i profesjonalistów, co zaowocowało przyznaniem jej rangi Mistrzostw Polski już po raz szósty dla mężczyzn i czwarty dla kobiet. Warto przypomnieć, że łódzka trasa była szczęśliwa dla takich zawodników jak Adam Nowicki, Aleksandra Brzezińska czy Emilia Mazek i Mateusz Kaczor, którzy zdobywali tu medale w 2024 roku.
Intensywny tydzień: od Augustowa po Gdynię
Zaledwie tydzień po królewskim dystansie w Łodzi, 19 kwietnia 2026 roku, w Augustowie odbędą się Mistrzostwa Polski na 10 000 metrów na bieżni. Biegacze nie będą mieli jednak czasu na odpoczynek, ponieważ już sześć dni później, 25 kwietnia, w Gdyni zaplanowano 35. edycję Mistrzostw Polski w półmaratonie. Tak napięty terminarz obejmujący trzy różne dystanse i charakterystyki wysiłku sprawia, że pełna regeneracja między startami jest dla zawodników praktycznie niemożliwa.
Decyzja PZLA pod ostrzałem środowiska
Decyzja o skumulowaniu trzech imprez mistrzowskich w jednym miesiącu budzi spore emocje w środowisku lekkoatletycznym. Eksperci wskazują, że konieczność wyboru priorytetów przez zawodników może doprowadzić do obniżenia poziomu sportowego rywalizacji, ponieważ na żadnej z imprez prawdopodobnie nie zobaczymy pełnej krajowej elity. Istnieje ryzyko, że o medalach nie zadecyduje wyłącznie najwyższa forma, ale przede wszystkim strategia wyboru konkretnego startu, co może nie odzwierciedlać realnego układu sił w polskich biegach.
Czy mistrzostwa wyłonią najlepszych?
Skumulowany terminarz może sprawić, że o medalach zadecyduje nie najwyższa forma, lecz umiejętność wyboru startu. Jeśli elita zostanie rozproszona, prestiż mistrzostw ucierpi. Kwiecień 2026 może stać się ważnym sygnałem ostrzegawczym dla przyszłego planowania sezonów.



