Tokio 2025: rekord Faith Cherotich i sensacyjny triumf Isaaca Nadera

1500 m finał mężczyzn na MŚ Tokio 2025

Piąty dzień Mistrzostw Świata w Tokio 2025 przyniósł kibicom kolejne emocje. W popołudniowej sesji rozegrano dwa finały – 3000 m z przeszkodami kobiet i 1500 m mężczyzn – które zakończyły się rekordem mistrzostw i sensacyjnym rozstrzygnięciem.

Faith Cherotich z pierwszym złotem i rekordem mistrzostw

Finałowy bieg na 3000 m z przeszkodami kobiet zapowiadał się jako kolejne starcie medalistek olimpijskich z Paryża. Wśród 15 finalistek główną faworytką była reprezentująca Bahrajn Winfred Yavi, mistrzyni świata i olimpijska, której rekord życiowy (8:44,39) jest zaledwie o 0,07 sekundy gorszy od rekordu świata. Obok niej na starcie stanęły Kenijka Faith Cherotich, brązowa medalistka ostatnich MŚ i igrzysk, oraz Peruth Chemutai z Ugandy, która na tym samym stadionie w Tokio zdobywała już olimpijskie złoto.

3000 m przeszkody Tokio 2025

Przebieg wyścigu zdawał się potwierdzać przewidywania. Przez większość dystansu na czele biegła Winfred Yavi, a tuż za nią podążała Faith Cherotich. Kluczowy moment nastąpił na pół okrążenia przed metą, gdy 21-letnia Kenijka rozpoczęła swój atak. Po pokonaniu ostatniej przeszkody wodnej wysunęła się na prowadzenie i nie oddała go już do końca.

Cherotich nie tylko zdobyła swój pierwszy złoty medal na imprezie tej rangi, ale także ustanowiła nowy rekord mistrzostw, kończąc bieg z czasem 8:51,59. Srebro, ze stratą niemal pięciu sekund, przypadło Yavi (8:56,46), a brązowy medal wywalczyła Etiopka Sembo Almayew, która ustanowiła swój rekord życiowy (8:58,86).

Isaac Nader mistrzem świata – finisz, którego nikt się nie spodziewał

Finał biegu na 1500 metrów mężczyzn odbywał się w cieniu nieobecności kilku faworytów. Z powodu kontuzji achillesów w Tokio nie wystartował Norweg Jakob Ingebrigtsen. Do finału nie dotarli również lider światowych tabel, Francuz Azzedine Habz, oraz mistrz olimpijski z Paryża, Amerykanin Cole Hocker, który został zdyskwalifikowany za przepychanki w półfinale.

Te okoliczności otwierały szansę dla innych zawodników, w tym dla byłych mistrzów świata – Brytyjczyków Jake’a Wightmana i Josha Kerra – oraz dla 20-letniego Holendra Nielsa Larosa, podopiecznego Tomasza Lewandowskiego. Niestety, dramat spotkał obrońcę tytułu – Josh Kerr na około 900. metrze doznał kontuzji nogi i dobiegł do mety z prawie 40-sekundową stratą.

W pierwszej fazie bieg toczył się w spokojnym tempie, a na czele przez długi czas utrzymywali się Niels Laros i Kenijczyk Timothy Cheruiyot. Na 200 metrów przed metą prowadzenie objął Jake Wightman i wydawało się, że pewnie zmierza po złoto. Jednak na ostatniej prostej wydarzył się zwrot akcji. Portugalczyk Isaac Nader przeprowadził fenomenalny finisz po trzecim torze, odrabiając pięć pozycji i na ostatnich metrach wyprzedził Brytyjczyka o zaledwie dwie setne sekundy.

Isaac Nader został niespodziewanym mistrzem świata z czasem 3:34,10. Srebrny medal zdobył Jake Wightman (3:34,12), a podium uzupełnił Kenijczyk Reynold Cheruiyot (3:34,25). Timothy Cheruiyot był czwarty (3:34,50), a Niels Laros zajął piąte miejsce (3:34,52).

Dzień pełen zwrotów akcji – rekord i sensacja na tokijskim stadionie

Piąty dzień mistrzostw w Tokio przyniósł niezapomniane rozstrzygnięcia. Faith Cherotich w imponującym stylu przełamała dominację rywalek, sięgając po upragnione złoto i rekord. Z kolei Isaac Nader, perfekcyjnie planując swój finisz, sprawił ogromną sensację, zostając nowym mistrzem świata na prestiżowym dystansie 1500 metrów. Oba finały pokazały, że w lekkoatletyce nic nie jest pewne aż do samej mety.

|

Foto: worldathletics.com

Przewijanie do góry