W niedzielę, 31 sierpnia 2025 roku oczy wielu entuzjastów biegania skierowane były na Sydney, gdzie odbył się maraton, który zyskał status przełomowego wydarzenia w światowym kalendarzu biegowym.
TCS Sydney Marathon oficjalnie dołączył do prestiżowego cyklu Abbott World Marathon Majors, stając się siódmym biegiem tej serii obok Londynu, Nowego Jorku, Tokio, Berlina, Bostonu i Chicago. Był to jednocześnie pierwszy maraton Major, który zagościł na półkuli południowej. Wydarzenie to, gromadząc około 35 000 uczestników, ustanowiło również rekord frekwencji w historii imprezy.
Centralnymi postaciami tej historycznej edycji byli Sifan Hassan z Holandii, która zdominowała rywalizację kobiet, oraz Hailemaryam Kiros z Etiopii, triumfator wśród mężczyzn. Oboje zwycięzcy ustanowili nowe rekordy trasy, zapisując się na kartach historii nowo powołanego Majorsa.
Rywalizacja kobiet: bezdyskusyjny triumf Sifan Hassan
W biegu kobiet dominowała obecna mistrzyni olimpijska, Sifan Hassan, która linię mety minęła z czasem 2:18:22. Ten wynik nie tylko zapewnił jej pewne zwycięstwo, ale również wyraźnie poprawił dotychczasowy rekord trasy (2:21:40), ustanowiony rok wcześniej przez Worknesh Edesę.
Już we wczesnej fazie wyścigu uformowała się pięcioosobowa czołówka. Decydujący atak Holenderka wykonała między 30. a 35. kilometrem, wypracowując solidną, około 40-sekundową przewagę nad swoją główną rywalką, Kenijką Brigid Kosgei. Kosgei, była rekordzistka świata z Chicago 2019 (2:14:04), ostatecznie zajęła drugie miejsce z czasem 2:18:56. Na trzeciej pozycji uplasowała się Etiopka Worknesh Edesa, zeszłoroczna zwyciężczyni, z wynikiem 2:22:15.
Po biegu Hassan przyznała, że rozpoczęła zbyt mocno, a ostatnie 10 kilometrów było „mordercze” i „bardzo trudne”. Podkreśliła jednak swoje szczęście i wdzięczność za wsparcie kibiców, którzy dodali jej energii i motywacji, co było niesamowite. Decyzja o przedłożeniu startu w Sydney nad mistrzostwa świata na bieżni okazała się dla niej opłacalna.
Dla Sifan Hassan jest to już trzecie zwycięstwo w cyklu Abbott World Marathon Majors, po triumfach w Londynie i Chicago w 2023 roku. Jej kariera charakteryzuje się imponującą kolekcją sukcesów, w tym złotymi medalami olimpijskimi na 5000 m i 10 000 m w Tokio (2020), złotem w maratonie na igrzyskach w Paryżu (2024), a także brązami na tych samych dystansach. Jest również mistrzynią świata na 1500 m i 10 000 m z 2019 roku oraz posiadaczką siedmiu rekordów Europy.
Warto odnotować również występ Polki, Dominiki Stelmach, która świetnie spisała się na wymagającej trasie, zajmując dwunaste miejsce z czasem 2:38:04 i była drugą Europejką w stawce. Wśród Australijek pierwsza zawodniczka Leanne Pompeani zajęła siódme miejsce (2:24:47).
Rywalizacja mężczyzn: zwycięstwo Hailemaryama Kirosa i występ Eliuda Kipchoge
W biegu mężczyzn triumfował Etiopczyk Hailemaryam Kiros. Jego wynik 2:06:06 również stanowi nowy rekord trasy. Kiros stoczył zaciętą walkę z rodakiem Addisu Gobeną oraz Tebello Ramakongoaną z Lesotho. Cała trójka osiągnęła czasy poniżej 2:07, co świadczy o wysokim poziomie rywalizacji. Kiros oderwał się od Gobeny na ostatnim kilometrze, wpadając na metę z przewagą zaledwie 10 sekund nad nim. Gobena zajął drugie miejsce z czasem 2:06:16, a Ramakongoana trzecie (2:06:47).
Kiros po biegu przyznał, że rywalizacja była bardzo trudna, ale był dobrze przygotowany. Opisał trasę jako wymagającą, pełną podbiegów i zbiegów. Dla niego jest to pierwszy triumf w cyklu Abbott World Marathon Majors. Wcześniej w karierze zajmował czwarte miejsce w maratonie w Tokio i piąte w Berlinie, gdzie ustanowił rekord życiowy 2:04:35.
Największą gwiazdą na starcie i postacią, która przyciągała uwagę kibiców, był dwukrotny mistrz olimpijski, Eliud Kipchoge. 40-letni Kenijczyk, powszechnie uważany za najwybitniejszego maratończyka w historii, utrzymywał się w czołówce do około 30.-32. kilometra, po czym stracił siły. Ostatecznie ukończył bieg na dziewiątym miejscu z czasem 2:08:31. Pomimo braku miejsca na podium, to właśnie jego finisz wywołał największy aplauz kibiców, co podkreśla jego niezmienny status legendy i źródła inspiracji.
Pierwszym Australijczykiem na mecie był Steven McKenna z wynikiem 2:18:26.
Malownicza, lecz wymagająca trasa Sydney
Trasa TCS Sydney Marathonu prowadziła z North Sydney, przez słynny most Harbour Bridge, a meta znajdowała się na placu przed ikoną miasta – Operą w Sydney. Ta niezwykle malownicza sceneria stanowiła tło dla wymagającego biegu, co potwierdzają komentarze zawodników. Tysiące kibiców, gromadzących się wzdłuż trasy i w okolicach Opery, głośno dopingowało zawodników, dodając im energii i motywacji w decydujących momentach.
TCS Sydney Marathon 2025 bez wątpienia zapisze się w historii jako wydarzenie, które nie tylko ugruntowało swoją pozycję w światowym cyklu maratońskim, ale również dostarczyło niezapomnianych emocji i ustanowiło nowe rekordy, potwierdzając aspiracje Sydney do bycia czołowym ośrodkiem biegowym na arenie międzynarodowej.



