Steve Prefontaine nie tylko bił rekordy, ale stał się symbolem pasji, który na zawsze zmienił lekkoatletykę. W wieku 24 lat posiadał wszystkie krajowe rekordy od 2000 do 10 000 metrów. Poznaj historię „Pre”, którego charyzma stworzyła fenomen Tracktown USA.
Od outsidera do objawienia: jak narodził się „Pre”
Historia jednego z najbardziej rozpoznawalnych sportowców w historii USA rozpoczyna się w portowym miasteczku Coos Bay, gdzie Steve Prefontaine przyszedł na świat 25 stycznia 1951 roku. Jako syn stolarza i niemieckiej imigrantki, od najmłodszych lat przejawiał ogromną potrzebę rywalizacji, choć początkowo szukał swojego miejsca w futbolu amerykańskim i koszykówce. Warunki fizyczne – niska postura i lekka budowa ciała – sprawiały jednak, że rzadko podnosił się z ławki rezerwowych, co dla ambitnego chłopaka było sytuacją nie do zaakceptowania. Zwrot nastąpił w Marshfield High School, gdzie pod okiem trenera Waltera McClure’a młody „Pre” odkrył, że jego prawdziwą siłą jest wytrzymałość i niezwykła zdolność do znoszenia bólu.


Przełom nastąpił w klasie maturalnej, kiedy Prefontaine stał się niepokonany w biegach przełajowych i na bieżni. Podczas zawodów Corvallis Invitational w 1969 roku ustanowił krajowy rekord szkół średnich w biegu na dwie mile, uzyskując czas 8:41.5. Ten wyczyn przyciągnął uwagę najlepszych uczelni w kraju, jednak to list od legendarnego trenera Billa Bowermana z University of Oregon okazał się decydujący. Bowerman napisał wprost, że pod jego okiem Steve może stać się największym biegaczem dystansowym świata. Prefontaine podpisał kontrakt z Oregonem 29 kwietnia 1969 roku, kładąc fundament pod legendę, która miała na zawsze związać jego nazwisko z Eugene i stadionem Hayward Field.
Wstępując w progi uniwersytetu jesienią 1969 roku, „Pre” nie był już tylko obiecującym nastolatkiem, ale sportową marką, która zaczęła elektryzować fanów. Jego bezkompromisowy styl bycia i gęsty wąs szybko stały się jego znakami rozpoznawczymi, a on sam – twarzą rodzącego się w Stanach Zjednoczonych „boomu biegowego”. Już w wieku 19 lat trafił na okładkę magazynu Sports Illustrated, co ugruntowało jego status narodowej gwiazdy.
Dominacja na Hayward Field
Pobyt Steve’a Prefontaine’a na University of Oregon to czas absolutnej dominacji, która nie miała wcześniej odpowiednika w historii NCAA. Pomiędzy 1970 a 1973 rokiem „Pre” zdobył łącznie siedem tytułów mistrzowskich NCAA: trzy w biegach przełajowych oraz cztery z rzędu w biegu na trzy mile na bieżni. Był pierwszym sportowcem, któremu udała się ta sztuka w dyscyplinach lekkoatletycznych. Co najbardziej imponujące, biegając w barwach „Kaczek” (Ducks), nigdy nie przegrał na własnym stadionie biegu dłuższego niż jedna mila. To właśnie wtedy narodziła się armia kibiców znana jako „Pre’s People”, która podczas zawodów skandowała jego imię, nosząc koszulki z napisem „Go Pre”.

Dla Prefontaine’a bieganie nie było jedynie rywalizacją, ale formą ekspresji artystycznej. Jak sam mawiał, niektórzy tworzą słowami lub pędzlem, on zaś chciał tworzyć coś pięknego, gdy biegnie. Jego filozofia opierała się na odrzuceniu taktyki „czekania na finisz”. Gardził biegaczami, którzy oszczędzali siły na ostatnie metry, sam preferując mordercze tempo od samego startu, by – jak to ujął – „wpompować kwas w nogi rywali”. Jednym z najbardziej dramatycznych momentów w jego karierze uniwersyteckiej był start w mistrzostwach NCAA w 1970 roku, gdzie wystartował zaledwie kilka dni po wypadku na trampolinie, mając założonych dwanaście szwów na stopie – i mimo to zwyciężył.
Mimo dominacji na dłuższych dystansach, „Pre” rzadko uznawał wyższość rywali nawet na dystansie jednej mili, który traktował jako test szybkości. Jego rekord życiowy na tym dystansie, 3:54.6, ustanowiony w czerwcu 1973 roku, był wynikiem walki z mistrzem olimpijskim Davidem Wottlem. Choć Wottle wygrał ten bieg, tempo podyktowane przez Prefontaine’a pozwoliło obu zawodnikom na osiągnięcie jednych z najlepszych czasów w historii ówczesnej amerykańskiej lekkoatletyki.
Bieganie na granicy: rekordy, które zmieniały standardy
W latach 1970–1975 Prefontaine startował na Hayward Field 38 razy, przegrywając zaledwie trzykrotnie i to wyłącznie na dystansie mili. Każdy jego start był wydarzeniem społecznym, a on sam bił rekordy kraju seryjnie. Do końca swojej kariery czternaście razy poprawiał własne lub cudze rekordy USA. Jego determinację najlepiej obrazował bieg na 5000 metrów podczas kwalifikacji olimpijskich w 1972 roku, gdzie ustanowił rekord kraju wynikiem 13:22.8, rzucając wyzwanie najlepszym biegaczom globu przed wyjazdem do Monachium.
Monachium 1972 – bolesna lekcja na oczach świata

Igrzyska Olimpijskie w Monachium w 1972 roku miały być koronacją młodego Amerykanina. Mając zaledwie 21 lat, był najmłodszym zawodnikiem w finale biegu na 5000 metrów. Zgodnie ze swoim stylem, na milę przed końcem objął prowadzenie, narzucając tempo, które rozerwało stawkę. Niestety, na ostatnich metrach zabrakło mu sił, by odeprzeć atak doświadczonych rywali. Wyścig wygrał Fin Lasse Viren, a Prefontaine stracił brązowy medal na ostatnich dziesięciu metrach, wyprzedzony przez Iana Stewarta. Czwarta lokata z czasem 13:28.25 była dla niego bolesną lekcją, ale jednocześnie rozbudziła w nim ambicję na złoto w Montrealu.
Bunt przeciw systemowi: Prefontaine kontra AAU
Po powrocie z Igrzysk Prefontaine stał się nie tylko sportowcem, ale i aktywistą. Głośno sprzeciwiał się przepisom Amateur Athletic Union (AAU), które zabraniały sportowcom amatorom czerpania korzyści finansowych z reklam czy startów. Prefontaine wytykał hipokryzję organizacji, która zarabiała miliony na wysiłku biegaczy, podczas gdy on sam żył w skromnych warunkach, mieszkając w przyczepie. W 1974 roku podjął przełomową decyzję, stając się pierwszym sportowcem, który podpisał kontrakt z młodą firmą Nike za kwotę 5 000 dolarów rocznie. Ta współpraca nie tylko pomogła mu w przygotowaniach olimpijskich, ale stała się kamieniem milowym w profesjonalizacji lekkiej atletyki.
Działalność „Pre” wykraczała daleko poza bieżnię. Angażował się w pracę społeczną, pomagając m.in. w zakładaniu klubów biegowych w więzieniach, w tym w Oregon State Prison, gdzie regularnie korespondował z osadzonymi. Jego buntowniczy duch i walka o prawa zawodników sprawiły, że stał się głosem całego pokolenia sportowców, którzy domagali się zmian w skostniałym systemie.
Skyline Boulevard: noc, która zatrzymała Amerykę
Wiosna 1975 roku była dla Prefontaine’a okresem intensywnych przygotowań i organizacji tournee dla biegaczy z Finlandii, które miało promować bieganie w USA. Ostatni przystanek tej serii miał miejsce 29 maja 1975 roku w Eugene. Na oczach swojej publiczności Steve wygrał bieg na 5000 metrów z czasem 13:23.8, pokonując m.in. Franka Shortera. Po zawodach odbyło się przyjęcie celebrujące sukces trasy. Nikt nie przypuszczał, że będą to ostatnie radosne chwile w życiu legendarnego biegacza.

Około północy, po odwiezieniu Franka Shortera do domu, Prefontaine prowadził swój pomarańczowy kabriolet MGB wzdłuż krętej drogi Skyline Boulevard. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w skalną ścianę, a samochód koziołkował i przygniótł go swoim ciężarem. Zginął na miejscu w wieku zaledwie 24 lat. Wiadomość o jego śmierci wstrząsnęła nie tylko społecznością Eugene, ale i całym światem sportu, grzebiąc nadzieje Ameryki na złoty medal olimpijski w Montrealu. Do dziś miejsce wypadku, znane jako „Pre’s Rock”, jest celem pielgrzymek tysięcy biegaczy, którzy zostawiają tam koszulki, medale i buty.
Nagłe odejście sportowca, który u szczytu sławy posiadał rekordy USA na każdym dystansie od 2000 metrów do 10 000 metrów, stworzyło lukę, której nikt nie był w stanie wypełnić. Śledztwo wykazało obecność alkoholu w jego krwi na poziomie 0,16%, co rzuciło cień na tragiczne wydarzenia, ale nie zdołało zniszczyć jego statusu ikony. Tragiczna śmierć stała się ostatecznym, smutnym akordem życia, które od początku do końca toczyło się w zawrotnym tempie.
Dlaczego historia „Pre” wciąż inspiruje
Dziedzictwo Steve’a Prefontaine’a jest żywe bardziej niż jakiegokolwiek innego biegacza z tamtej epoki. To dzięki niemu Eugene zyskało miano „Stolicy Biegania USA”. Zaledwie osiem dni po jego śmierci zaplanowany wcześniej mityng Bowerman Classic przemianowano na Prefontaine Classic. Dziś są to jedne z najbardziej prestiżowych zawodów na świecie, wchodzące w skład Diamentowej Ligi, gdzie regularnie padają rekordy świata. Postać „Pre” stała się również inspiracją dla Hollywood – powstały dwa filmy fabularne: „Prefontaine” z Jaredem Leto oraz „Without Limits” z Billym Crudupem, a także dokument „Fire on the Track”.
Jego walka z AAU przyniosła owoce trzy lata po jego śmierci, kiedy prezydent Jimmy Carter podpisał Amateur Sports Act z 1978 roku, kładąc kres dyktaturze związku nad sportowcami. Dla współczesnych biegaczy Prefontaine pozostaje symbolem czystej, niemal desperackiej pasji do sportu. Jak wspominał jego kolega z drużyny, Steve Bence, nie chodziło tylko o czasy czy miejsca, ale o to, jak „Pre” żył i jak rywalizował – z pełnym zaangażowaniem, które inspirowało i nadal inspiruje miliony ludzi do wyjścia na trasę.
Dziedzictwo ognia
Steve Prefontaine pozostaje wiecznym symbolem amerykańskiego biegania nie tylko ze względu na swoje rekordy, które w tamtym czasie czyniły go najszybszym człowiekiem w Ameryce. Jego prawdziwym dziedzictwem jest zmiana mentalności: udowodnił, że biegacz może być gwiazdą, buntownikiem i artystą. Dzięki niemu lekkoatletyka w USA wyszła z cienia, a zawodnicy zyskali prawo do godnego wynagradzania za swoją ciężką pracę. Każdy start w Prefontaine Classic i każda para butów Nike z tamtego okresu niosą w sobie cząstkę jego ognia, przypominając, że bieganie to coś więcej niż sport – to styl życia.
Źródła:
- https://www.britannica.com/biography/Steve-Prefontaine
- https://www.olympics.com/en/athletes/steven-roland-prefontaine
- https://goducks.com/sports/2003/12/18/30594
- https://www.oregonencyclopedia.org/articles/prefontaine_steve
- https://www.usatf.org/athlete-bios/steve-prefontaine
- https://www.preclassic.com/history



