Współczesna lekkoatletyka zna niewiele postaci tak wszechstronnych, charyzmatycznych i jednocześnie inspirujących jak Sifan Hassan. Urodzona w Etiopii, dorastająca w Holandii, a teraz na stałe wpisana w historię biegów długodystansowych – Hassan nie tylko gromadzi medale i rekordy, ale również buduje unikalną narrację o sile, odporności i determinacji.
Od Kersy do Eindhoven
Sifan Hassan przyszła na świat w miejscowości Kersa, w Etiopii. Dorastała pod opieką matki i babci na farmie, gdzie nauczyła się niezależności i odwagi. W wieku 15 lat wyemigrowała do Holandii, gdzie początkowo zamieszkała w ośrodku dla nieletnich uchodźców. To właśnie tam, dzięki kontaktowi z lokalnym klubem lekkoatletycznym, odkryła bieganie.
Już dwa lata później wygrała półmaraton w Eindhoven. Od tego momentu jej kariera nabrała tempa: medale mistrzostw Europy, brąz na mistrzostwach świata w Pekinie w 2015 roku i… nieskończony katalog sukcesów.
Medale, rekordy, spektakularne powroty
Hassan ma w dorobku trzy złote i trzy brązowe medale olimpijskie, zdobyte w biegach na 1500 m, 5000 m, 10 000 m oraz w maratonie. W samych tylko mistrzostwach świata sięgnęła po sześć kolejnych medali, w tym dwa złote podczas czempionatu w Dausze (2019) na 1500 m i 10 000 m.

Jej biegowe portfolio obejmuje 13 rekordów Europy, a 18,93 km pokonane w godzinę podczas zawodów Memorial van Damme w Brukseli to aktualny rekord świata w biegu godzinnym.
W 2023 roku zadebiutowała w maratonie – i to od razu zwycięstwem w Londynie. Mimo skurczy i przerwy na rozciąganie, potrafiła wrócić do czołówki i wygrać. Później przyszła wygrana w Chicago z czasem 2:13:44 – trzecim najlepszym wynikiem w historii kobiecego maratonu.
Ale to zwycięstwo w maratonie olimpijskim w Paryżu w 2024 roku, poprzedzone brązowymi medalami na 5000 i 10 000 m, było momentem przełomowym. Biegaczka, która na kilka tygodni przed startem miała zdiagnozowane przetrenowanie, nie tylko ukończyła wyczerpujący wyścig, ale zrobiła to w rekordowym czasie olimpijskim – 2:22:55.
Sydney 2025: nowy rozdział
Teraz Hassan kieruje swój wzrok na kolejny cel. 31 sierpnia 2025 wystartuje w TCS Sydney Marathon, który po raz pierwszy został włączony do elitarnego cyklu Abbott World Marathon Majors. To jeden z siedmiu najważniejszych maratonów na świecie, obok takich imprez jak: Boston Marathon, London Marathon, Berlin Marathon, Chicago Marathon, New York City Marathon oraz Tokyo Marathon.
Decyzja o dołączeniu Sydney do tego grona podnosi rangę australijskiego wydarzenia i czyni z Hassan jego największą gwiazdę.
W Sydney do pobicia będzie kobiety rekord trasy: 2:21:41, ustanowiony w 2024 roku przez Etiopkę Workenesh Edesę Gurmesę. Mając na uwadze aktualną formę Hassan, pobicie tego czasu wydaje się bardzo realne.
Ogromne zainteresowanie i elitarna loteria
Zainteresowanie maratonem w Sydney przeszło najśmielsze oczekiwania organizatorów. Do loterii zgłosiło się blisko 80 tysięcy osób, a finalnie zarejestrowano około 35 tysięcy biegaczy. To ogromny wzrost w porównaniu z 25 tys. uczestników w roku 2024.
Udział tak wybitnej postaci jak Sifan Hassan z pewnością przyczyni się do jeszcze większego zainteresowania tą imprezą. Sama zawodniczka przyznała:
„Z niecierpliwością czekam na start w kolejnym maratonie z serii Majors. Australia to kraj o silnych tradycjach lekkoatletycznych, a dobry maraton potrzebuje zaangażowanych fanów”.
Wszystko wskazuje na to, że koniec wakacji 2025 roku przyniesie kolejny rozdział tej niezwykłej sportowej opowieści, której bohaterką jest nie kto inny jak Sifan Hassan – kobieta, która biegnie nie tylko szybciej niż inne, ale i dalej niż wyobraźnia wielu.



