Sha’Carri Richardson wygrywa Stawell Gift 2026

Sha’Carri Richardson, Stawell Gift 2026

Amerykańska sprinterka Sha’Carri Richardson przeszła do historii australijskiego biegu Stawell Gift. Startując z pozycji scratch (z samego końca stawki), odrobiła dystans do rywalek i zwyciężyła w finale z rekordowym czasem 13,15 sekundy.

Historyczny triumf na trawiastym torze w Stawell

W poniedziałek wielkanocny, 6 kwietnia 2026 roku, światowa gwiazda sprintu Sha’Carri Richardson dostarczyła kibicom zgromadzonym w Central Parku jednego z najbardziej widowiskowych finałów w historii imprezy. 26-letnia Amerykanka wygrała 144. edycję Stawell Gift, prestiżowego biegu handicapowego rozgrywanego na dystansie 120 metrów na trawie. Richardson, jako najszybsza zawodniczka w stawce, rozpoczęła bieg z tak zwanego punktu scratch, co oznaczało, że musiała pokonać pełny dystans, podczas gdy jej rywalki startowały z kilku lub kilkunastometrową przewagą.

Richardson zdołała dogonić resztę stawki około 90. metra, a następnie pewnie wyprzedziła rywalki, finiszując z rekordowym wynikiem 13,15 sekundy. Jest to najszybszy czas kobiecy, jaki kiedykolwiek odnotowano w tych zawodach. Amerykanka została zaledwie trzecią kobietą w 148-letniej historii wydarzenia, która odniosła zwycięstwo, startując bez żadnych forów. Wcześniej dokonały tego tylko Bree Rizzo w 2025 roku oraz Melissa Breen w 2012 roku.

Za zwycięstwo w Australii wicemistrzyni olimpijska z Paryża otrzymała nagrodę w wysokości 40 000 dolarów australijskich, co stanowi równowartość około 27 500 dolarów amerykańskich. Choć Richardson regularnie pojawia się na największych stadionach świata, start w małym australijskim miasteczku Stawell, położonym około 235 kilometrów na zachód od Melbourne, był dla niej nowym doświadczeniem. Zawody te, przyciągające ponad 700 uczestników, słyną z unikalnej atmosfery, gdzie bloki startowe wbija się młotkiem w trawę, a tor wyznaczają flagi zawieszone między koszami na śmieci.

Trudna droga do finału

Zwycięstwo Richardson w finale poprzedziły nerwowe chwile w biegach kwalifikacyjnych. W poniedziałkowych półfinałach Amerykanka o mało nie odpadła z rywalizacji przez zbyt wczesne wyprostowanie sylwetki przed linią mety. Ostatecznie wygrała swój bieg półfinałowy o zaledwie 0,007 sekundy, wyprzedzając reprezentantkę gospodarzy Halle Martin w fotofiniszu. Jak przyznała sama zawodniczka, ta sytuacja była sygnałem ostrzegawczym, który zmusił ją do pełnej koncentracji w decydującym starciu.

W finale sytuację skomplikował falstart 17-letniej Grace Crowe, która startowała w torze obok Richardson. Po restarcie Amerykanka zachowała jednak zimną krew, stosując się do rad trenera Dennisa Mitchella, który nakazał jej cierpliwość w pierwszych 10 metrach biegu. Główną rywalką Richardson w drodze po trofeum była 19-letnia Australijka Charlotte Nielsen, która dzięki handicapowi wystartowała dziewięć metrów przed Amerykanką. Nielsen prowadziła przez większość dystansu, jednak nie była w stanie odeprzeć ataku rozpędzonej mistrzyni świata, przegrywając z nią na linii mety o zaledwie 0,04 sekundy.

Mimo ponownego wyprostowania sylwetki tuż przed metą, Richardson utrzymała przewagę i przebiegła linię z dużą mocą. Po biegu sprinterka podkreślała w wywiadzie dla Seven Network, że kluczem do sukcesu było konsekwentne realizowanie planu taktycznego i opanowanie. Wygrana ta potwierdziła jej status jednej z najszybszych kobiet w historii, zdolnej do rywalizacji w każdych, nawet najbardziej nietypowych warunkach.

Kontrastowe wyniki faworytów

Podczas gdy Richardson świętowała historyczny sukces, jej partner, były mistrz świata Christian Coleman, nie miał tyle szczęścia w rywalizacji mężczyzn. Coleman, który również startował z pozycji scratch, nie zdołał odrobić dużej straty do rywali i odpadł w półfinale, zajmując w nim piąte miejsce z czasem 12,48 sekundy. Sprinter przyznał po biegu, że przy tak dużej różnicy startowej walka o zwycięstwo była niezwykle trudnym wyzwaniem, mimo że w końcowej fazie biegu znacznie zbliżył się do czołówki.

Finał mężczyzn padł łupem 21-letniego Australijczyka Olufemi Komolafe, studenta czwartego roku medycyny, który pokonał dystans w 11,93 sekundy, startując z pięciometrowym handicapem. Komolafe nie krył satysfakcji, choć przyznał, że jego pierwotną motywacją do startu była chęć bezpośredniego zmierzenia się ze swoim idolem, Christianem Colemanem. Mimo braku Amerykanina w finale, poziom sportowy męskiego biegu stał na bardzo wysokim poziomie, przyciągając tysiące widzów.

Sha’Carri Richardson, Stawell Gift 2026

Dla pary amerykańskich sprinterów występ w Stawell był nie tylko elementem przygotowań do reszty sezonu, ale także powrotem do korzeni lekkoatletyki. Richardson porównała doświadczenie pogoni za rywalkami do dziecięcej zabawy w berka, co pozwoliło jej „rozbudzić ciało” po zimowej przerwie. Atmosfera zawodów, pełna wsparcia od lokalnej społeczności, wywarła na biegaczce ogromne wrażenie. Podkreślała ona, że miłość i pasja do sportu, jaką poczuła w Australii, są nie do pobicia i stanowiły dla niej dodatkową motywację.

Nowe doświadczenie w CV sprinterki

Zwycięstwo Sha’Carri Richardson w Stawell Gift to udane otwarcie na sezon 2026, które udowadnia jej wszechstronność i doskonałą formę startową. Pokonanie amatorów i zawodowców z ogromną stratą na nietypowej, trawiastej nawierzchni stanowi mocny sygnał dla rywalek przed nadchodzącymi mityngami Diamentowej Ligi. Wyjątkowy charakter australijskiej imprezy pozwolił Amerykance dopisać do swojego bogatego CV jeden z najbardziej unikalnych rekordów w historii światowego sprintu.

|

Foto: Joel Carrett/AAP Image via AP

Przewijanie do góry