Mityng New Balance Indoor Grand Prix 2026 przeszedł do historii światowej lekkoatletyki. W bostońskiej hali Josh Hoey i Hobbs Kessler pobili rekordy świata, a Klaudia Kazimierska, ustanawiając rekord kraju, otworzyła nową erę w biegach średnich przed zbliżającymi się mistrzostwami w Toruniu.
Josh Hoey i detronizacja legendy po 29 latach
Sobota, 24 stycznia 2026 roku, stała się momentem, w którym jeden z najstarszych rekordów w lekkoatletycznym kalendarzu odszedł do historii. Amerykanin Josh Hoey przystąpił do rywalizacji na 800 metrów z jasnym celem, który zapowiadał już tydzień przed startem w mediach społecznościowych. 26-letni biegacz z Pensylwanii zatrzymał zegar na fenomenalnym wyniku 1:42,50, poprawiając o 0,17 sekundy halowy rekord świata należący od 1997 roku do Wilsona Kipketera. To osiągnięcie jest tym bardziej symboliczne, że gdy Kipketer ustanawiał swój wynik w Paryżu, Hoey nie było jeszcze na świecie.
Sukces ten był efektem precyzyjnej współpracy rodzinnej, gdyż rolę pacemakera pełnił starszy brat rekordzisty, Jaxson Hoey. Jaxson poprowadził bieg w morderczym tempie, mijając pierwsze 200 metrów w 24,81 sekundy, a 400 metrów w 50,02 sekundy. Po zejściu brata z bieżni, Josh musiał samotnie walczyć z czasem przez ostatnie dwa okrążenia, co zaowocowało międzyczasem 1:16,19 na 600 metrach. Po przekroczeniu linii mety Hoey początkowo nie był pewien, czy zrealizował cel, dopóki nie ujrzał oficjalnego rezultatu na zegarze.
Josh Hoey, który na co dzień trenuje wraz z braćmi na rodzinnym gospodarstwie pod Filadelfią, a zimą przenosi się do Flagstaff w Arizonie, udowodnił, że jest w życiowej formie. Zaledwie siedem tygodni przed mityngiem w Bostonie ustanowił on również najlepszy w historii wynik na dystansie 600 metrów, co zwiastowało rekordowe aspiracje na dystansie olimpijskim. Sam zawodnik podkreśla, że to dopiero początek drogi, szczególnie po rozczarowaniu zeszłego roku, gdy nie zdołał zakwalifikować się do reprezentacji USA na najważniejsze imprezy sezonu letniego.
Kluczem do sukcesu okazała się stabilizacja i stopniowe budowanie formy w kolejnych blokach treningowych. Josh przyznał, że dzięki doskonałemu prowadzeniu przez brata do 500 metra, nie musiał w ogóle myśleć o taktyce, skupiając się jedynie na utrzymaniu rytmu. Warto zaznaczyć, że Hoey przed tym startem legitymował się już wynikiem 1:43,24, co czyniło go drugim najszybszym zawodnikiem w historii halowej Ameryki Północnej.
Globalna dominacja Kesslera i wschodzące gwiazdy
Drugim wielkim wydarzeniem mityngu był bieg na dystansie 2000 metrów, w którym Hobbs Kessler rzucił wyzwanie rekordowi legendy biegów długich, Kenenisy Bekele. Amerykanin, będący brązowym medalistą halowych mistrzostw świata na 1500 metrów z 2024 roku, uzyskał czas 4:48,79. Tym samym poprawił on dotychczasowy rekord świata z 2007 roku o ponad sekundę, detronizując Etiopczyka po niemal 19 latach panowania na tym dystansie.
W tym samym biegu świetnie spisał się również Grant Fisher, który zajął drugie miejsce z wynikiem 4:49,48. Choć Fisher musiał uznać wyższość Kesslera, jego czas również okazał się lepszy od starego rekordu świata Bekele. Organizatorzy New Balance Indoor Grand Prix podkreślili, że był to pierwszy przypadek od 2023 roku, kiedy w trakcie jednej edycji na tym obiekcie padły dwa rekordy świata.
Prawdziwą sensację sprawił także 19-letni Australijczyk, Cameron Myers, który zdominował bieg na 3000 metrów. Młody fenomen uzyskał czas 7:27,57, co jest nowym rekordem mityngu oraz rekordem Australii i Oceanii. Wynik ten plasuje go na 10. miejscu w tabelach wszech czasów. Co istotne, Myers startował po niedawnych problemach zdrowotnych, które wymagały konsultacji kardiologicznej i wykluczyły go z udziału w mistrzostwach świata w biegach przełajowych.
W konkurencjach sprinterskich kibice mogli podziwiać powrót Elle St. Pierre, która po urodzeniu drugiego dziecka wygrała bieg na 3000 metrów z najlepszym wynikiem na świecie (8:26,54). Amerykanka pokonała silną koalicję Australijek, w tym Linden Hall i srebrną medalistkę olimpijską Jessicę Hull. Z kolei w biegu na 300 metrów doszło do emocjonującego starcia, w którym Jereem Richards pokonał o setną sekundy Noaha Lylesa, uzyskując czas 32,14.
Klaudia Kazimierska zapisuje nową kartę historii polskiego sportu
Dla polskich kibiców najważniejszym punktem programu był występ Klaudii Kazimierskiej w biegu na 1500 metrów. Polka zaprezentowała dojrzałą taktykę, rozpoczynając bieg spokojnie i przesuwając się w górę stawki po 500 metrach. Na dystansie 1000 metrów Kazimierska notowała międzyczas 2:42,10, a ostatnie dwa okrążenia pokonała w tempie poniżej 32 sekund na każde 200 metrów.
Dzięki niesamowitemu finiszowi Klaudia Kazimierska zajęła trzecie miejsce z czasem 4:01,78, co jest nowym halowym rekordem Polski. Poprzedni rekord, należący przez 23 lata do Lidii Chojeckiej, został poprawiony o blisko dwie sekundy. Ten wynik nie tylko daje Polce pozycję liderki europejskich tabel, ale przede wszystkim gwarantuje minimum na Halowe Mistrzostwa Świata w Toruniu.
W tym samym biegu zwyciężyła Kenijka Dorcus Ewoi z czasem 4:01,22, co jest aktualnie najlepszym wynikiem na listach światowych. Poziom rywalizacji był niezwykle wysoki – aż siedem z jedenastu zawodniczek poprawiło swoje rekordy życiowe, a padł również rekord Litwy autorstwa Gabije Galvydte. Sukces Kazimierskiej jest kluczowy w kontekście walki o tzw. „dziką kartę” w cyklu World Athletics Indoor Tour Gold, co mogłoby pozwolić Polsce na wystawienie trzech zawodniczek w Toruniu.
Nie był to koniec polskich sukcesów w Bostonie. W biegu juniorek na milę 16-letnia Natasza Dudek ustanowiła halowy rekord Polski U18 z czasem 4:44,86. Natasza, będąca młodszą siostrą medalistki mistrzostw Europy juniorów Zofii Dudek, potwierdziła, że polskie biegi średnie mają przed sobą świetlaną przyszłość.
Filip Ostrowski w cieniu rekordu świata
Niezwykle wartościowy wynik odnotował także Filip Ostrowski, który zajął drugie miejsce w biegu na 800 metrów, tuż za bijącym rekord świata Joshem Hoeyem. Polak finiszował z nowym rekordem życiowym 1:44,68, co jest drugim wynikiem w historii polskiej lekkoatletyki halowej. Lepiej w historii biegał jedynie Adam Kszczot, który w 2012 roku ustanowił rekord kraju na poziomie 1:44,57.
Wynik Ostrowskiego jest obecnie drugim rezultatem na listach europejskich i zapewnia mu pewną kwalifikację na mistrzostwa świata w Toruniu. Zawodnik pokazał, że potrafi utrzymać tempo narzucone przez najszybszych biegaczy globu, co stawia go w gronie kandydatów do wysokich miejsc podczas marcowego czempionatu. Warto dodać, że w biegu na 600 metrów niespodziankę sprawił Irlandczyk Cian McPhillips, wygrywając z czasem 1:16,37 i pokonując utytułowanych Amerykanów, Bryce’a Hoppela i Donovana Braziera.
Mityng w Bostonie przyniósł również rozstrzygnięcia w biegach płotkarskich. Danielle Williams z Jamajki wygrała bieg na 60 metrów przez płotki z najlepszym wynikiem na świecie (7,87), pokonując halową mistrzynię świata Devynne Charlton. Wśród mężczyzn triumfował Trey Cunningham z czasem 7,48, wyrównując najlepszy tegoroczny wynik na świecie należący do Jakuba Szymańskiego. Według źródeł, Szymański jest reprezentantem Luksemburga, co stanowi istotny punkt odniesienia w światowych tabelach.
Droga do Torunia prowadzi przez rekordowy Boston
Mityng New Balance Indoor Grand Prix w Bostonie zainaugurował złoty cykl World Athletics Indoor Tour w sposób spektakularny, dostarczając aż 11 rekordów (świata i krajowych). Dla lekkoatletów, w tym silnej grupy Polaków, był to kluczowy sprawdzian formy przed Halowymi Mistrzostwami Świata w Toruniu, które odbędą się w dniach 20-23 marca 2026 roku.
Rekordowe wyniki Hoeya, Kesslera i Kazimierskiej sugerują, że Arena Toruń może być świadkiem kolejnych historycznych rezultatów. Kolejnym przystankiem dla światowej elity będą zawody Millrose Games w Nowym Jorku, zaplanowane na 1 lutego.



