RAK Half Marathon 2026: Kamworor wraca na szczyt, Anley wygrywa w debiucie

Kamworor rak finish line

Na wyspie Al Marjan w Ras Al Khaimah elita światowego półmaratonu znów pisała historię. Geoffrey Kamworor wygrał po 13 latach od pierwszego triumfu, a Asmarech Anley w debiucie pokazała potencjał na wielkie bieganie.

Kamworor znów rozdaje karty w Ras Al Khaimah

Tegoroczna edycja zawodów zgromadziła rekordową liczbę ponad 10 700 uczestników rywalizujących pod patronatem szejka Sauda bin Saqra Al Qasimiego. Płaska i szybka trasa w Ras Al Khaimah po raz kolejny potwierdziła swoją światową renomę, przyciągając najlepszych zawodników globu. W rywalizacji mężczyzn aż pięciu sportowców złamało barierę 59 minut, co jest rezultatem rzadko spotykanym na tym dystansie.

Kluczowym aktorem widowiska był Geoffrey Kamworor, który od początku narzucił mordercze tempo. Czołówka minęła punkt pomiaru na 10. kilometrze w czasie 27:42, co zwiastowało bardzo szybki wynik na finiszu. Kenijczyk, wspierany przez swojego pacemakera, utrzymywał stabilny rytm, kontrolując sytuację w prowadzącej grupie przez większość dystansu. Rozstrzygający atak nastąpił w okolicach 16. kilometra, kiedy to Kamworor popisał się fenomenalnym przyspieszeniem, uzyskując międzyczas 2:42 na pojedynczym kilometrze.

Ostatecznie Kamworor zwyciężył z wynikiem 58:14, wyprzedzając o dziewięć sekund Birhanu Balewa z Bahrajnu. Trzecie miejsce zajął Gideon Rono z Kenii, który osiągnął czas 58:38. Po zawodach zwycięzca przyznał, że już od 14. kilometra czuł się panem sytuacji, co stanowi doskonały prognostyk przed jego nadchodzącymi startami na dystansie maratońskim.

Anley wygrywa taktyczną wojnę

Rywalizacja kobiet miała zupełnie inny przebieg, charakteryzując się dużą dawką taktyki. Ze względu na brak oficjalnego pacemakera, przez większość dystansu biegła liczna, 15-osobowa grupa liderek. Na 10. kilometrze zanotowano czas 32:45, a tempo dyktowała głównie Magdalena Shauri z Tanzanii, która ostatecznie ukończyła zmagania na trzecim stopniu podium.

Dopiero w końcowej fazie zmagań sytuacja zaczęła się zmieniać. Po przekroczeniu 20. kilometra na czele pozostały już tylko dwie zawodniczki z Etiopii: Melknat Wudu oraz debiutująca na tym dystansie Asmarech Anley. Walka o zwycięstwo trwała do ostatnich metrów, jednak to młodsza z Etiopek zachowała więcej sił na finisz. Anley, była mistrzyni Afryki juniorek na 3000 metrów, udowodniła, że jej szybkość z bieżni jest ogromnym atutem w rywalizacji ulicznej.

Zwyciężczyni przerwała taśmę z rezultatem 1:07:22, pokonując Melknat Wudu o zaledwie pięć sekund. Mimo spektakularnego sukcesu w debiucie, Anley zadeklarowała, że na razie zamierza skupić się na doskonaleniu umiejętności w półmaratonach, zanim zdecyduje się na start maratoński. Jej wynik jest jednym z najbardziej obiecujących rezultatów początku sezonu 2026.

33 lata i powrót po dramacie

Sukces Geoffreya Kamworora w Ras Al Khaimah ma szczególne znaczenie w kontekście jego dotychczasowej kariery. 33-letni zawodnik powrócił do zwycięstw w tym emiracie dokładnie 13 lat po swoim pierwszym triumfie, który odniósł tu w 2013 roku. Był on najstarszym biegaczem w elicie, co podkreśla jego niesamowitą długowieczność i determinację w powrocie do najwyższej formy.

Droga Kenijczyka do ponownego wygrywania była naznaczona poważnymi problemami zdrowotnymi. W 2020 roku Kamworor został potrącony przez motocykl podczas porannego treningu, co skończyło się złamaniem kości piszczelowej i wielomiesięczną przerwą. Po kilku latach walki z urazami i rehabilitacji, trzykrotny mistrz świata pokazał, że ponownie należy do ścisłej światowej elity.

Najbliższym celem Kenijczyka jest kwietniowy London Marathon, gdzie planuje poprawić swój rekord życiowy. Kamworor nie ukrywa również, że jego największym marzeniem jest reprezentowanie kraju na Igrzyskach Olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku. Historia dyscypliny zna przypadki zawodników odnoszących sukcesy w tym wieku, co daje Kenijczykowi solidne podstawy do optymizmu.

RAK jako poligon doświadczalny przed maratonami

Triumf doświadczonego Kamworora oraz błyskotliwy debiut Anley w ZEA stanowią wyraźny sygnał przed nadchodzącymi startami w Europie. Ras Al Khaimah Half Marathon 2026 potwierdził, że jest doskonałym miejscem do budowania formy oraz weryfikacji potencjału przed najważniejszymi maratonami świata. Uzyskane rezultaty zapowiadają pasjonującą walkę o rekordy w najbliższych miesiącach i potwierdzają niesłabnącą dominację zawodników z Afryki Wschodniej.

|

Foto: rakhalfmarathon.com

Przewijanie do góry