Po długiej walce z chorobą zmarł Rafał Wójcik – wybitny polski biegacz średnio- i długodystansowy przełomu XX i XXI wieku. Olimpijczyk z Sydney miał 53 lata. Jego śmierć to ogromna strata dla lekkiej atletyki i całej biegowej społeczności.
Heroiczna walka z chorobą
Przyczyną śmierci naszego wybitnego reprezentanta była walka z czerniakiem złośliwym w III stadium.
Diagnoza ta, choć druzgocąca, nie załamała sportowca. Chorobę wykryto w maju 2024 roku, po tym, jak podczas rutynowej wizyty u dermatologa zauważono niepokojący pieprzyk w okolicach pępka. Niestety, kolejne badania potwierdziły, że był to czerniak złośliwy w III stadium.
Jak wspominała żona sportowca, diagnoza była szokiem, ale Wójcik natychmiast podjął leczenie. Przeszedł operację usunięcia zmiany oraz węzła chłonnego, do którego nastąpił już przerzut.
Niestety, zaledwie pół roku po pierwszej operacji nastąpiło wznowienie choroby i kolejny przerzut, tym razem do węzłów pachwinowych, co wymagało kolejnej interwencji chirurgicznej. W obliczu trudnej walki o życie, na leczenie Rafała Wójcika, mające na celu wykorzystanie każdej szansy terapeutycznej w Polsce i za granicą, prowadzono celowe zbiórki pieniędzy. Mimo ogromnego wsparcia i zaangażowania całego środowiska biegowego, nadeszły najgorsze wieści – Rafał Wójcik zmarł po długiej i wyczerpującej chorobie.
Rekordy i sukcesy sportowe
Wójcik, urodzony w 1972 roku w Starachowicach, swoją przygodę ze sportem rozpoczynał w klubie Granat Skarżysko-Kamienna, a później reprezentował między innymi Oleśniczankę, Sporting Międzyzdroje i Kielecki Klub Lekkoatletyczny. Początkowo specjalizował się w biegach średnich i długich.
Wójcik zapisał się w historii polskiej lekkoatletyki jako specjalista od biegu na 3000 metrów z przeszkodami, na którym odnosił swoje największe sukcesy na bieżni.
Był on aż 7-krotnym mistrzem Polski na 3000 m z przeszkodami (w latach: 1994, 1995, 1997, 1998, 2000, 2002 i 2003), co stanowi historyczny rekord w naszym kraju. Jego rekord życiowy na tym dystansie, uzyskany 25 lipca 2000 roku w Barcelonie, to 8:17.09. Ten znakomity wynik, osiągnięty sprzed ćwierćwiecza, wciąż pozostaje siódmym najlepszym rezultatem w historii polskiej lekkiej atletyki.
Rafał Wójcik reprezentował Polskę na najważniejszych światowych i europejskich arenach:
- był olimpijczykiem z Sydney (2000), gdzie na 3000 m z przeszkodami dotarł do półfinału
- dwukrotnie był finalistą mistrzostw Europy w biegu na 3000 m z przeszkodami, zajmując ósme miejsce w Budapeszcie (1998) oraz w Monachium (2002)
- rywalizował także na mistrzostwach świata w Atenach (1997) oraz Sewilli (1999), gdzie był szesnasty oraz półfinalistą
W drugiej części kariery Wójcik z powodzeniem przeniósł się na biegi uliczne i długie dystanse. Udowodnił swoją wszechstronność, zdobywając dwukrotnie tytuł mistrza Polski w biegu maratońskim (2005 i 2006). Jego rekord życiowy w maratonie to imponujące 2:13:02, osiągnięte w Dębnie 13 kwietnia 2008 roku.
Wójcik z sukcesami reprezentował kraj także w maratonie na arenie międzynarodowej:
- w Mistrzostwach Europy 2006 roku w Göteborgu zajął dwunaste miejsce z czasem 2:14:58
- na Mistrzostwach Świata w Helsinkach (2005) ukończył bieg maratoński na szesnastej pozycji (2:16:24)
Był również stałym uczestnikiem rywalizacji przełajowej. Wraz z Arturem Osmanem posiada najwięcej medali z mistrzostw Polski w biegach przełajowych – po 9.
Wśród jego licznych rekordów życiowych warto wymienić również: półmaraton – 1:03:54 (Piła, 2007) oraz 5000 m – 13:49,29.
Trener, mentor, autorytet
Po zakończeniu profesjonalnej kariery, Rafał Wójcik zajął się pracą szkoleniową w Szczecinie. Z zaangażowaniem prowadził grupę młodych zawodników w Miejskim Klubie Lekkoatletycznym. Był również trenerem swojego syna, Miłosza, przekazując mu pasję do lekkiej atletyki.
Odejście Rafała Wójcika jest niepowetowaną stratą dla całej polskiej lekkiej atletyki. Zapamiętamy go nie tylko jako wybitnego sportowca, ale też jako pasjonata biegania i oddanego szkoleniowca.
Biegł przez życie z pasją – i tak zostanie zapamiętany.



