W podwarszawskiej Wiązownie zainaugurowano sezon zawodów biegowych podczas 46. Półmaratonu Wiązowskiego. Kenijczycy zdominowali rywalizację, a Adam Czerwiński i Emilia Mazek rozpoczęli sezon od wartościowych rekordów życiowych.
Tradycja podwarszawskiego półmaratonu
Podwarszawska Wiązowna od lat stanowi tradycyjne miejsce otwarcia sezonu na duże biegi w Polsce. Historia zawodów w tej gminie jest niezwykle bogata i pełna ciekawych faktów. Jednym z najbardziej znamiennych momentów był rok 1982, kiedy to mimo ogłoszonego stanu wojennego organizatorzy zdołali uzyskać zgodę na przeprowadzenie imprezy. Działo się to w czasie, gdy na terenie całego kraju obowiązywał całkowity zakaz organizacji masowych wydarzeń sportowych oraz kulturalnych. Tak silne fundamenty historyczne budują unikalną atmosferę, która przyciąga biegaczy z różnych zakątków kraju.
Współczesna odsłona biegu niezmiennie cieszy się uznaniem zawodników, którzy doceniają profesjonalne przygotowanie trasy oraz gościnność mieszkańców. Dla wielu sportowców udział w tych zawodach to jedynie przyjemne przetarcie przed dalszą częścią intensywnego roku startowego. Jednocześnie ranga wydarzenia sprawia, że na starcie regularnie pojawiają się przedstawiciele elity, gotowi na szybkie ściganie mimo wczesnej pory roku.
Kenijczycy z wyraźną przewagą na mecie
Rywalizacja na dystansie półmaratońskim została zdominowana przez reprezentantów Kenii, którzy od początku narzucili mocne tempo. Wśród mężczyzn zwyciężył John Chege Waweru, reprezentujący grupę Benedek Team, który pokonał trasę w czasie 1:04:57. Według opinii ekspertów, młody zawodnik sprowadzony do Europy przez węgierskiego menedżera wykazał się dużą determinacją, wygrywając z wyraźną przewagą nad swoim klubowym kolegą, Shedrackiem Kimayo, który finiszował z rezultatem 1:06:20.
Najlepszym z Polaków okazał się Adam Czerwiński, który zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Czerwiński zaprezentował doskonałą formę, poprawiając swój rekord życiowy o ponad minutę i kończąc bieg z wynikiem 1:06:35. Wynik ten jest obiecującym sygnałem na początku sezonu, potwierdzającym skuteczność przepracowanego okresu przygotowawczego.

W kategorii kobiet bezkonkurencyjna była Valentine Jebet, uznawana za stałą bywalczynię polskich tras. Kenijka wygrała z czasem 1:11:18, wyraźnie poprawiając swój ubiegłoroczny rezultat wynoszący 72 minuty. Jebet w relacji po biegu podkreśliła, że płaski profil trasy zapewnił jej wysoki komfort rywalizacji, a warunki atmosferyczne okazały się znacznie lepsze, niż zakładano. Biegaczka przyznała, że obawiała się mrozu lub opadów śniegu, jednak uśmiechnięci kibice na trasie dodatkowo dodawali jej otuchy.
Drugą lokatę wśród pań wywalczyła Emilia Mazek, która również mogła cieszyć się z nowego rekordu życiowego. Polka uzyskała czas 1:14:03, co stanowi dla niej ważny etap w drodze do mistrzostw Polski w maratonie. Mazek planuje swój główny start sezonu za półtora miesiąca podczas łódzkiego maratonu, a występ w Wiązownie był istotnym sprawdzianem jej aktualnej dyspozycji. Podium w rywalizacji kobiet uzupełniła Ruth Mbatha z Kenii z czasem 1:15:20.
Szybka „piątka” potwierdza potencjał trasy
Poza głównym dystansem, zawodnicy mierzyli się również na trasie liczącej pięć kilometrów, gdzie tempo biegu było równie imponujące. Pierwsze miejsce zajął Białorusin Raman Adamovich, który linię mety przekroczył po upływie 14:33. Walka o pozostałe stopnie podium trwała do samego końca; ostatecznie drugi był Aleksander Wiącek (14:43), a trzeci Krystian Kuna. Ten ostatni, uzyskując wynik 14:49, ustanowił swój nowy rekord życiowy, co podkreśla szybkość wiązowskiej trasy.
Rywalizacja kobiet na dystansie 5 km przyniosła zwycięstwo Małgorzacie Karpiuk, która osiągnęła czas 16:19. Kolejne miejsca na podium zajęły Klara Strząbała z wynikiem 16:34 oraz Anna Bańkowska, która ukończyła bieg w 16:38. Bańkowska, zajmując trzecią lokatę, oceniła swój start jako udane rozpoczęcie roku biegowego. Zawodniczka zaznaczyła, że podobnie jak inni czołowi biegacze, ma w planach wiosenny start na dystansie maratońskim.
Inauguracja sezonu bez przypadku i bez kalkulacji
Pomyślny przebieg zawodów na obu dystansach potwierdza, że Wiązowna to miejsce sprzyjające osiąganiu dobrych rezultatów już na samym starcie roku. Dobra organizacja oraz sprzyjające warunki pogodowe sprawiły, że tegoroczna edycja zapisze się w pamięci uczestników jako seria udanych debiutów, a dla wielu także rekordowych osiągnięć. Wiązowna po raz kolejny udowodniła, że już na przełomie zimy i wiosny można tu biegać szybko i ambitnie.



