25 stycznia 2026 r. Atlas Arena w Łodzi stała się areną walki o światowe rekordy. Orlen Cup przyniósł dwa najlepsze wyniki na listach światowych i minima Polaków na halowe mistrzostwa świata, potwierdzając wysoką formę kadry narodowej.
Dominacja Szymańskiego i sprinterskie rekordy
Jakub Szymański potwierdził swoją wysoką dyspozycję podczas niedzielnego wieczoru w Atlas Arenie. Polski płotkarz, startujący jako aktualny halowy mistrz Europy, wygrał finałowy bieg na 60 metrów przez płotki z czasem 7,51 sekundy. Mimo zwycięstwa i utrzymania statusu lidera list światowych, zawodnik przyznał po biegu, że widzi jeszcze rezerwy w technice startu. Jego głównym celem na ten sezon pozostaje walka o medale podczas mistrzostw świata w Toruniu. Na podium obok niego stanęli Kubańczyk Kendry Menendez oraz Damian Czykier.
W rywalizacji sprinterskiej na dystansie 60 metrów bez płotków zachwyciła Pia Skrzyszowska, która uzyskała rezultat 7,18 sekundy. Był to bieg pełen emocji, w którym Polka na ostatnich metrach zdystansowała faworyzowaną Czeszkę Karolinę Manasovą. Uzyskany czas jest lepszy od wskaźnika wymaganego do startu w nadchodzących halowych mistrzostwach globu w Kujawsko-Pomorskiej Arenie. Skrzyszowska zadeklarowała po starcie pełną gotowość do sezonu, zapowiadając powrót do swojej koronnej konkurencji płotkarskiej już na początku lutego w Ostrawie.
Znakomitą formę zaprezentował również Oliwer Wdowik, który zdominował sprint mężczyzn. Już w serii eliminacyjnej Polak uzyskał wartościowy czas 6,60 sekundy, będąc o krok od wypełnienia minimum. W wielkim finale poprawił ten rezultat, zatrzymując zegar na 6,59 sekundy, co stanowi jego nowy rekord życiowy. Wynik ten pozwolił mu przesunąć się na ósme miejsce w polskich tabelach historycznych i zapewnił przepustkę na światowy czempionat.
Światowy poziom w skoku o tyczce i wzwyż
Konkurs skoku o tyczce mężczyzn był jednym z najbardziej widowiskowych punktów jedenastej edycji mityngu Orlen Cup. Grek Emmanouil Karalis, brązowy medalista olimpijski, w swojej trzeciej próbie pokonał wysokość 5,93 metra. Dzięki temu osiągnięciu został nowym liderem światowych tabel, rzucając wyzwanie rywalom na samym początku sezonu halowego. Karalis udowodnił, że jest w znakomitej dyspozycji, przyciągając uwagę tysięcy kibiców zgromadzonych w łodzi.
Dla polskich kibiców istotnym punktem był start Piotra Liska, który zakończył zmagania z wynikiem 5,40 metra, co dało mu trzecie miejsce. Doświadczony tyczkarz zauważył, że początki sezonu bywają wymagające technicznie, ale wyraził optymizm co do dalszych startów i poprawy techniki. Drugie miejsce w konkursie zajął Czech David Holy, który zanotował wysokość 5,55 metra.
W skoku wzwyż kobiet kibice mogli podziwiać występ Angeliny Topić, która wygrała z rezultatem 1,98 metra. Jest to nowy rekord Serbii oraz drugi najlepszy wynik na świecie w obecnym roku kalendarzowym. Na podium znalazła się także Maria Żodzik, polska medalistka mistrzostw świata z Tokio, która skoczyła w Łodzi 1,87 metra. Choć Żodzik bezskutecznie atakowała poprzeczkę na wysokości 1,90 metra, ostatecznie zajęła trzecią lokatę za Czeszką Michaelą Hrubą.
Walka o centymetry w pchnięciu kulą i na płotkach
Mocnych wrażeń dostarczyły również konkurencje techniczne oraz żeński bieg płotkarski. W pchnięciu kulą mężczyzn bezkonkurencyjny okazał się Nigeryjczyk Chukwuebuka Enekwechi, który posłał kulę na odległość 20,82 metra. Najlepszy z reprezentantów Polski, Szymon Mazur, uzyskał wynik 19,69 metra, co nie wystarczyło do zajęcia miejsca na podium. Rywalizacja kobiet w tej samej konkurencji zakończyła się triumfem Zuzanny Maślanej z wynikiem 15,56 metra.
W biegu na 60 metrów przez płotki kobiet walka o zwycięstwo trwała do samej linii mety. Słowenka Nika Glojnarić uzyskała czas 8,03 sekundy, pokonując Polkę Alicję Sielską o zaledwie 0,01 sekundy. Sielska przyznała po finale, że uraz wymusił zmiany w jej przygotowaniach, co wpłynęło negatywnie na dobieg do pierwszego płotka. Polska zawodniczka zaznaczyła jednak, że czuje duży zapas formy i zamierza dalej pracować nad brakami technicznymi przed kolejnymi startami.
Mityng Orlen Cup to nie tylko rywalizacja zawodowców, ale także promocja sportu wśród młodzieży. W biegach młodzików na 60 metrów najszybsi byli Patrycja Florczak oraz Aleksander Frydrysiak. Zwycięzcy otrzymali puchary ufundowane przez Marszałka Województwa Łódzkiego, Joannę Skrzydlewską. Całe wydarzenie wspierały Grupa Orlen oraz władze samorządowe miasta i województwa.
Wysoka forma Polaków przed mistrzostwami świata
Mityng w Atlas Arenie potwierdził, że polscy lekkoatleci wchodzą w sezon halowy z dużymi ambicjami. Rezultaty uzyskane przez Szymańskiego, Skrzyszowską i Wdowika stanowią solidny fundament przed zbliżającymi się mistrzostwami świata w Toruniu. Kolejna edycja Orlen Cup odbędzie się w Łodzi w lutym 2027 roku.



