Obiri z rekordem trasy NYC Half, sześciu mężczyzn poniżej godziny

Helen Obiri, 2026 United Airlines NYC Half Marathon

United Airlines NYC Half 2026 przeszedł do historii. Hellen Obiri ustanowiła rekord trasy z czasem 1:06:33, a w biegu mężczyzn aż sześciu zawodników złamało barierę godziny, co potwierdza niesamowity poziom edycji 2026.

Obiri o 37 sekund lepsza od rekordu – Kenijka rządzi w Nowym Jorku

Niedzielny poranek 15 marca 2026 roku przyciągnął na ulice Nowego Jorku 30 000 biegaczy, jednak uwaga wszystkich obserwatorów skupiła się na fenomenalnym występie Hellen Obiri. Kenijka, która jest już dwukrotną triumfatorką nowojorskiego maratonu, potwierdziła swoją absolutną dominację na tej trasie. Obiri zwyciężyła w United Airlines NYC Half z czasem 1:06:33, co stanowi nowy rekord trasy.

Wynik ten jest o 37 sekund lepszy od poprzedniego osiągnięcia Sharon Lokedi z 2025 roku. Sama Lokedi również zaprezentowała znakomitą formę, zajmując drugie miejsce z rezultatem 1:07:10. Rywalizacja kobiet była niezwykle zacięta, ponieważ trzecia na mecie Brytyjka Megan Keith straciła do zwyciężczyni mniej niż minutę, kończąc bieg z czasem 1:07:13. Keith, która niedawno ustanowiła rekord Wielkiej Brytanii na 10 km, udowodniła, że świetnie czuje się również na dystansie dwukrotnie dłuższym.

Amerykańscy kibice mieli powody do zadowolenia dzięki postawie swoich reprezentantek. Aż pięć Amerykanek złamało barierę 70 minut, co świadczy o ogromnej głębi składu gospodarzy. Liderką grupy była Emily Sisson, która z czasem 1:09:06 zajęła szóste miejsce w klasyfikacji generalnej. Za nią uplasowały się Amanda Vestri, Annie Frisbie, Susanna Sullivan oraz Emily Venters, co według relacji sportowych uznano za jeden z najlepszych zbiorowych występów USA w historii tego biegu.

Sześciu mężczyzn poniżej 60 minut – seria życiowych rezultatów

Rywalizacja mężczyzn dostarczyła statystyk, które trudno zignorować nawet w skali światowej. Zwycięzcą został reprezentant RPA, Adriaan Wildschutt, z rezultatem 59:30, wyprzedzając o 11 sekund Zouhaira Talbiego ze Stanów Zjednoczonych. Najbardziej uderzającym faktem jest jednak to, że aż sześciu biegaczy ukończyło zawody poniżej 60 minut, z czego trzech dokonało tego po raz pierwszy w swojej karierze.

Dla Wildschutta był to dopiero drugi start w półmaratonie, co czyni jego regularność w osiąganiu wyników poniżej godziny wyjątkowo obiecującą. Na 20. kilometrze wypracował on bezpieczną przewagę nad Talbim (59:41) oraz Gulveerem Singhem z Indii (59:42). Tempo biegu było tak wysokie, że czołowa grupa utrzymywała się razem niemal do samego końca, a o miejscach na podium decydowały sekundy.

Warto zauważyć, że trasa biegu o profilu „point-to-point” sprawia, że wyniki te nie zostaną uznane za oficjalne rekordy, jednak ich ranga sportowa pozostaje bezdyskusyjna. W pierwszej dziesiątce znaleźli się biegacze z tak odległych krajów jak Irlandia, Kanada czy Japonia. W kategorii biegaczy na wózkach triumfowali reprezentantka Wielkiej Brytanii Eden Rainbow-Cooper oraz Amerykanin Daniel Romanchuk, dopełniając listę zwycięzców tego widowiskowego poranka.

Fisher poznał smak asfaltu – debiut pełen lekcji

Jednym z najbardziej wyczekiwanych punktów programu był drogowy debiut Granta Fishera, rekordzisty USA na dystansach stadionowych. Choć Fisher ostatecznie zajął 14. miejsce z czasem 1:00:53, jego bieg był cenną lekcją taktyki na dystansie 21,097 km. Przez pierwsze 10 mil Fisher biegł ramię w ramię z liderami, notując bardzo regularne międzyczasy w okolicach 14 minut na każde 5 kilometrów.

Problemy zaczęły się w ostatniej fazie wyścigu, gdzie dystans przypomniał o swojej specyfice. Jego trzeci odcinek 5 km został pokonany w 14:28, a ostatni w 15:07. Pokazuje to, jak duża różnica dzieli bieganie stadionowe od ulicznego, gdzie pacing w końcowych kilometrach jest kluczem do sukcesu. Eksperci zaznaczają jednak, że jak na debiut w tak mocno obsadzonym biegu, wynik Fishera jest solidnym fundamentem pod przyszłe starty na asfalcie.

Brytyjczycy w formie przed wiosennymi maratonami

Zupełnie inne nastroje panowały w obozie brytyjskim, nie tylko za sprawą Megan Keith. Dobrą formę zaprezentował również Patrick Dever, który zajął siódme miejsce i po raz pierwszy w karierze złamał barierę godziny z czasem 59:56. Dever, który ma na koncie udany debiut maratoński w Nowym Jorku (2:08:58), potwierdził, że jego przygotowania do nadchodzącego Maratonu Londyńskiego przebiegają zgodnie z planem. Dla wielu zawodników start w Nowym Jorku był ostatnim ważnym sprawdzianem przed wiosennymi maratonami.

Nowy Jork wyznacza standardy wiosennego sezonu

Tegoroczny Półmaraton w NYC udowodnił, że marzec to idealny moment na weryfikację formy przed najważniejszymi biegami sezonu. Rekordowe czasy Hellen Obiri oraz imponujące wyniki wśród mężczyzn sprawiają, że nowojorski start sezonu nie mógł być bardziej obiecujący.

|

Foto: New York Road Runners FB profile

Przewijanie do góry