Clarke Reynolds ma 5 procent sprawności wzroku i plan na ukończenie maratonu w Brighton 12 kwietnia 2026 roku. Jako pierwszy biegacz na świecie wykorzysta okulary Ray-Ban Meta i aplikację Be My Eyes do zdalnej nawigacji.
Diagnoza, która nie zatrzymała pasji do biegania
Clarke Reynolds, znany w środowisku artystycznym jako „Mr. Dot”, od lat zmaga się z postępującą utratą wzroku wynikającą z rzadkiej choroby genetycznej. Mężczyzna cierpi na retinopatię barwnikową (retinitis pigmentosa), która doprowadziła do degradacji siatkówki i pozostawiła mu zaledwie 5 procent sprawności widzenia. Reynolds opisuje swój obecny stan jako wrażenie „bycia pod wodą”, gdzie dostrzegalne są jedynie zarysy kształtów, cienie oraz niektóre barwy.
Przełomowym momentem w jego życiu była diagnoza postawiona 13 lat temu, gdy lekarze nakazali mu natychmiastowe oddanie prawa jazdy ze względu na postępującą ślepotę. Mimo druzgocącej wiadomości, Reynolds nie porzucił swojej pasji do sportu i twórczości, zamieniając alfabet Braille’a w unikalne dzieła sztuki. Jako ambasador fundacji Fight for Sight, artysta regularnie edukuje dzieci w szkołach, udowadniając, że niepełnosprawność nie musi oznaczać rezygnacji z aktywnego życia.
Biegacz ma już na koncie ukończenie Maratonu Londyńskiego sprzed trzech lat, jednak wówczas korzystał z tradycyjnej pomocy przewodnika, z którym był połączony specjalną linką. Reynolds przyznał, że tamto doświadczenie było dla niego trudne ze względu na konieczność synchronizacji kroku z drugą osobą. Teraz, dzięki nowoczesnym rozwiązaniom, Brytyjczyk zamierza zyskać znacznie większą niezależność podczas pokonywania królewskiego dystansu.
Okulary zamiast przewodnika z linką – jak działa ten system?
Podczas nadchodzącego startu w Brighton, Reynolds wykorzysta inteligentne okulary Ray-Ban Meta Wayfarer, które będą zintegrowane z aplikacją mobilną Be My Eyes. To pionierskie rozwiązanie technologiczne pozwala na przesyłanie obrazu z kamery umieszczonej w oprawkach okularów bezpośrednio do wolontariuszy w czasie rzeczywistym. Dzięki wbudowanym głośnikom, biegacz będzie słyszał instrukcje głosowe dotyczące topografii trasy i ewentualnych przeszkód.
System aktywowany jest za pomocą prostej komendy głosowej: „Hej Meta, bądź moimi oczami”, co nawiązuje do nazwy używanej aplikacji. Wolontariusze, patrząc z perspektywy pierwszej osoby, będą informować maratończyka o takich elementach jak zaparkowane auta czy kosze na śmieci. Choć technologia ta była dotychczas używana głównie do prostych zadań domowych, start Reynoldsa będzie jej pierwszym tak ekstremalnym testem w warunkach sportowych.
Według informacji przekazanych przez fundację Fight for Sight, osoby pomagające biegaczowi zostały starannie wybrane i przeszkolone, aby zapewnić mu bezpieczeństwo na trasie liczącej 42,2 km. Reynolds podkreśla, że technologia ta jest dla niego niezwykle wyzwalająca, ponieważ pozwala mu biec we własnym tempie, bez fizycznego skrępowania linką. To rozwiązanie otwiera zupełnie nowe możliwości dla całej społeczności osób niewidomych i niedowidzących w kontekście amatorskiego sportu.
Stu wolontariuszy z czterech kontynentów
Przygotowania do maratonu w Brighton trwają od wielu miesięcy i opierają się na innowacyjnym modelu współpracy z ludźmi z całego świata. Clarke Reynolds trenuje, pokonując pętle o długości około 1 kilometra wokół swojego domu, trasę, którą zna już na pamięć. W jego ćwiczeniach zdalnie uczestniczyło już ponad 100 wolontariuszy, w tym osoby z tak odległych miejsc jak Jordania, Tajlandia, Kanada czy USA.
Oprócz aspektu technicznego, kontakt z wolontariuszami pełni ważną rolę motywacyjną, a Reynolds nazywa swoich pomocników osobistymi „cheerleaderami”. Rozmowy prowadzone podczas biegu pozwalają mu zapomnieć o trudach wysiłku fizycznego i budować więzi z ludźmi, którzy często sami mają bliskich z wadami wzroku. Mimo pełnego zaufania do technologii, na trasie obecny będzie również rezerwowy przewodnik fizyczny, gotowy do interwencji w razie awarii sprzętu lub problemów z łącznością internetową.
Wyczyn sportowca z Havant ma również wymiar charytatywny, a jego celem jest zebranie kwoty 2000 funtów na rzecz badań nad utratą wzroku. Do tej pory udało się zgromadzić ponad połowę założonej sumy, a wsparcie finansowe przekazała m.in. znana prezenterka Victoria Coren Mitchell. Reynolds planuje ukończyć maraton w czasie poniżej sześciu godzin, chcąc zainspirować kolejne pokolenia dzieci z niepełnosprawnościami do walki o swoje marzenia.
Co dalej z technologią dla niewidomych sportowców?
Sukces projektu Clarke’a Reynoldsa może stanowić punkt zwrotny w wykorzystaniu wizyjnej sztucznej inteligencji (computer vision) w sporcie masowym. Choć obecnie za analizę obrazu odpowiadają ludzie, biegacz nie wyklucza, że w przyszłości jego przewodnikiem zostanie w pełni autonomiczny asystent AI. To nowatorskie podejście do przełamywania barier pokazuje, że ograniczenia fizyczne mogą być skutecznie niwelowane przez odpowiednie narzędzia cyfrowe.



