Nastrój przed maratonem, a przeziębienie po biegu. Co mówi nauka?

Chory biegacz

Świeże wyniki badań opublikowane w European Journal of Sport Science pokazują, że psychiczny stan przed startem może zwiększać ryzyko przeziębienia po maratonie. To efekt pracy naukowców z Liverpool John Moores University i Bangor University.

Czy zdarzyło ci się złapać przeziębienie w pierwszych dniach po maratonie? Okazuje się, że winę za to ponosić może nie tylko fizyczne obciążenie biegu. Nowe badania naukowe wskazują na bezpośredni związek między kondycją psychiczną przed startem a podatnością na infekcje dróg oddechowych (RTI) w ciągu dwóch tygodni po zawodach. Te kluczowe wnioski, opublikowane w prestiżowym „European Journal of Sport Science”, sugerują, że dbanie o spokój ducha jest równie ważne jak plan treningowy.

Dlaczego po maratonie tak łatwo o przeziębienie?

Długi, mocny wysiłek – jak maraton – naturalnie podnosi ryzyko infekcji dróg oddechowych (RTI). Do tej pory większość dyskusji dotyczyła czysto fizycznego obciążenia. I nic dziwnego: 13–33% biegaczy zgłasza objawy przeziębienia po maratonach czy ultramaratonach.

Ale nie sam wysiłek jest za to odpowiedzialny. Układ odpornościowy mocno reaguje również na niedobory snu, słabe żywienie, długie podróże i – co podkreślają badania z obszaru psychoneuroimmunologii – stres oraz lęk.

Maraton to miks ogromnego wysiłku fizycznego i emocjonalnego napięcia, a spadek odporności po biegu wynika zwykle z kumulacji obu tych czynników.

Kiedy nerwy zaczynają przechodzić w infekcję

W badaniu udział wzięło 406 maratończyków, którzy monitorowali objawy przeziębienia przez dwa tygodnie przed i po maratonie. Naukowcy analizowali też takie aspekty, jak:

  • lęk jako cechę stałą (trait anxiety)
  • lęk chwilowy (state anxiety)
  • zaburzenie nastroju TMD (Total Mood Disturbance) – obejmujące m.in. gniew, zmęczenie, zmieszanie, depresję, napięcie oraz witalność

Wyniki były jednoznaczne: im wyższa lękowość lub im większe zaburzenia nastroju przed startem, tym większe ryzyko infekcji dróg oddechowych w ciągu dwóch tygodni po biegu. Co ważne, zależność ta była widoczna nawet po uwzględnieniu takich czynników jak wiek, płeć, BMI, czas maratonu czy długość snu.

Ciekawostka: lęk odczuwany jedynie rano w dniu maratonu nie miał samodzielnego wpływu na ryzyko RTI. Ale gdy u osoby z natury bardziej lękowej pojawiał się również wysoki lęk chwilowy – ryzyko rosło.

Psychika a pierwsza linia obrony organizmu

Badacze sprawdzili również, jak nastrój przed startem wpływa na odporność błon śluzowych – pierwszą barierę organizmu. Mierzy się ją przez poziom SIgA (wydzielniczej immunoglobuliny A) w ślinie, kluczowego białka przeciwdrobnoustrojowego.

W maratońskiej części badania wykazano, że wyższa lękowość i gorszy nastrój wiązały się z większym spadkiem tempa wydzielania SIgA po maratonie. Innymi słowy: im bardziej ktoś był rozregulowany emocjonalnie przed startem, tym bardziej słabła jego śluzówkowa „tarcza ochronna”.

Podobne zależności zaobserwowano też w kontrolowanym badaniu laboratoryjnym, szczególnie u mężczyzn – ponownie łącząc stres i lęk z osłabioną reakcją immunologiczną.

Praktyka: jeśli zadbasz o głowę, zadbasz o zdrowie

Wniosek jest prosty: zmniejszenie stresu przed maratonem realnie wspiera odporność i obniża ryzyko infekcji. Nie oznacza to konieczności rezygnacji z długich biegów – regularny trening nadal pomaga długofalowo. Chodzi o to, by stres traktować tak samo poważnie jak żywienie czy plan treningowy.

Co warto zrobić? Przed startem warto zwrócić uwagę na kilka elementów, które realnie obniżają ryzyko infekcji po maratonie. Sen to absolutna podstawa — jego brak jest jednym z najsilniejszych czynników zwiększających podatność na przeziębienia. Równie ważne jest, by usunąć z otoczenia niepotrzebne stresory, bo każda dodatkowa nerwowa sytuacja, w tym np. długa podróż przed biegiem, dokłada organizmowi ciężaru, z którym później musi sobie poradzić.

Pomaga również zwykła logistyka: dobre zaplanowanie dnia startu i całej podróży zmniejsza napięcie i chroni przed narastającym lękiem chwilowym. A jeśli należysz do osób, które łatwo się „nakręcają”, warto świadomie dołożyć coś, co obniży pobudzenie — proste techniki relaksacyjne potrafią zrobić różnicę większą, niż się wydaje.

Podsumowanie

Kiedy linia startu się zbliża, pamiętaj, że Twoje ciało i umysł są połączonym systemem. Maraton wystawia na próbę nie tylko nogi, ale i psychikę – a dążenie do spokoju na starcie jest Twoją najlepszą polisą ubezpieczeniową na zdrowy powrót do treningów. Zadbaj o metę w głowie, zanim pobiegniesz do tej prawdziwej.

Przewijanie do góry