Ponad 35 tysięcy biegaczy z 115 krajów wystartowało w 31. edycji maratonu w Rzymie. Asbel Rutto wygrał o cztery sekundy (2:06:32), a Pascaline Kibiwot ustanowiła nowy rekord trasy – 2:22:44.
Cztery sekundy różnicy – dramatyczny finisz w wykonaniu Kenijczyków

Niedziela, 22 marca 2026 roku, to dzień wielkich biegowych emocji w stolicy Włoch. Rywalizacja mężczyzn dostarczyła kibicom niesamowitego widowiska, w którym o zwycięstwie zadecydowały ostatnie metry. Kenijczyk Asbel Rutto, triumfator z 2024 roku, powrócił na najwyższy stopień podium z czasem 2:06:32, wyprzedzając swojego rodaka Henry’ego Tukora Kichanę o zaledwie cztery sekundy. To jedno z najciaśniejszych zakończeń w trzydziestoletniej historii imprezy, potwierdzające mistrzostwo Rutto na wymagającej, rzymskiej nawierzchni. Trzeci na mecie zameldował się Etiopczyk Lencho Tesfaye Anbesa, tracąc do liderów ponad minutę.
Kibiwot o dwie minuty szybsza od poprzedniego rekordu

W rywalizacji kobiet Pascaline Kibiwot nie pozostawiła rywalkom złudzeń, prezentując imponującą formę od startu do mety. Kenijka nie tylko wygrała bieg, ale ustanowiła nowy rekord trasy z wynikiem 2:22:44, poprawiając poprzednie osiągnięcie o niemal dwie minuty. Za jej plecami toczyła się walka o pozostałe miejsca na podium, które zdominowały zawodniczki z Etiopii: Genet Tadesse Robi oraz Aberash Fayesa Robi. Dominacja biegaczy z Afryki Wschodniej była bezdyskusyjna, gdyż zajęli oni wszystkie miejsca w pierwszej dziesiątce obu kategorii, co podkreśla ich niespotykaną wydolność na królewskim dystansie.
Od Koloseum do Circus Maximus – bieg przez antyczne zabytki
Trasa Acea Run Rome The Marathon 2026 tradycyjnie prowadziła przez „muzeum pod gołym niebem”, jak często nazywany jest Rzym. Biegacze wystartowali z Via dei Fori Imperiali w cieniu Koloseum, by następnie minąć takie zabytki jak Piramida Cestiusza, Zamek Świętego Anioła czy Bazylika św. Piotra. Mimo obecności licznych zakrętów i odcinków pokrytych kostką brukową, trasa jest uznawana za relatywnie szybką dzięki niewielkiemu przewyższeniu wynoszącemu zaledwie 56 metrów. Finisz zlokalizowany w historycznym Circus Maximus zapewnił uczestnikom niezapomnianą oprawę w otoczeniu antycznych ruin, nawiązując do bogatej tradycji sportowej Wiecznego Miasta, sięgającej czasów antycznych oraz Igrzysk Olimpijskich z 1960 roku.
Maraton z misją: biegacze w Światowym Dniu Wody

Tegoroczna edycja zbiegła się w czasie ze Światowym Dniem Wody, co stało się fundamentem kampanii społecznej #runforwater. Sponsor tytularny, firma Acea, wykorzystał wydarzenie do promowania świadomości ekologicznej i ochrony zasobów naturalnych. Na trasie maratonu sportowcy mieli dostęp do wody pitnej dzięki sieci tzw. nasoni, czyli charakterystycznych rzymskich fontann ulicznych, których w całym mieście jest ponad 3000. Uczestnicy mogli również korzystać z dedykowanej aplikacji Acquea, ułatwiającej dbanie o nawodnienie w sposób zrównoważony i przyjazny dla środowiska. Wydarzenie pokazało, że maraton może być skutecznym narzędziem komunikacji ważnych wyzwań współczesnego świata, łącząc wysiłek fizyczny z dbałością o planetę.
35 tysięcy uczestników, w tym najstarszy maratończyk w wieku 93 lat
Do udziału w maratonie oraz imprezach towarzyszących, takich jak sztafeta Run4Rome i bieg rodzinny Fun Run, zarejestrowało się ponad 35 000 osób ze 115 krajów. Wśród nich znaleźli się nie tylko profesjonaliści, ale i bohaterowie, którzy udowadniają, że wiek nie stanowi bariery, jak 93-letni Antonio Rao, który ukończył dystans w czasie 7:09:20. Na starcie nie zabrakło również przedstawicieli Athletica Vaticana, w tym kardynała Jeana-Paula Vesco, co podkreśla inkluzywny charakter rzymskiego święta biegania. Tak duża skala wydarzenia potwierdza rangę Rzymu jako kluczowego punktu na biegowej mapie Europy, inaugurującego prestiżowy cykl European Marathon Classics.
Maraton z misją
Rzymski maraton otworzył sezon cyklu European Marathon Classics, łącząc sport z troską o środowisko. Kenijczycy po raz kolejny pokazali klasę na brukowanych ulicach stolicy Włoch, a organizatorzy udowodnili, że wielka impreza biegowa może być platformą dla istotnych społecznie idei. Czy kolejne edycje przyciągną jeszcze liczniejszą rzeszę biegaczy?



