Kipchoge pobiegnie przez siedem kontynentów. Zaczyna w Kapsztadzie

Eliud Kipchoge

Legendarny Eliud Kipchoge ogłosił start projektu „Eliud’s Running World”– siedem maratonów na siedmiu kontynentach w dwa lata. Pierwszym przystankiem trasy będzie Sanlam Cape Town Marathon, który odbędzie się już 24 maja 2026 roku.

Dwa lata, siedem kontynentów, jeden cel

Eliud Kipchoge, uznawany za najwybitniejszego maratończyka w historii, zaprezentował ambitny plan na najbliższą przyszłość. Projekt zatytułowany Eliud’s Running World zakłada ukończenie siedmiu maratonów na siedmiu kontynentach w ciągu zaledwie dwóch lat. Według oficjalnego komunikatu organizatorów z 9 marca 2026 roku, trasa ta ma być odpowiedzią na pytanie o to, jakie wyzwania podejmie Kenijczyk po zakończeniu swojej dominacji w największych biegach świata. Głównym celem inicjatywy jest promowanie zdrowego stylu życia oraz jednoczenie biegowych społeczności poprzez wspólne starty z lokalnymi fanami.

Inicjatywa ma również silny wymiar charytatywny. Podczas każdego z siedmiu przystanków zbierane będą fundusze na rzecz Eliud Kipchoge Foundation. Organizacja ta skupia się na dwóch priorytetach: ochronie środowiska oraz zapewnianiu edukacji w regionach, które najbardziej tego potrzebują. Sam zawodnik podkreślił, że każde dziecko zasługuje na dostęp do wiedzy oraz czystego powietrza. Wśród potwierdzonych lokalizacji, oprócz Kapsztadu, znajduje się już Antarktyda, co pokazuje ogromną skalę tego sportowego i logistycznego wyzwania.

Projekt zbiega się w czasie z nowym etapem w karierze 41-letniego biegacza. Kipchoge zamierza nie tylko rywalizować o jak najlepsze czasy, ale również osobiście angażować się w spotkania z młodymi lekkoatletami. Pierwsze szczegóły dotyczące kolejnych etapów światowego tournee mają zostać ujawnione jeszcze w tym tygodniu. Całość przedsięwzięcia ma potrwać 24 miesiące, podczas których podwójny mistrz olimpijski odwiedzi każdą część globu, łącząc sport z misją społeczną.

Pierwszy afrykański maraton w karierze legendy

Wybór Kapsztadu jako punktu startowego ma dla biegacza głęboki wymiar symboliczny. Choć Kipchoge od ponad dwóch dekad dominuje na trasach w Europie i Ameryce, start zaplanowany na 24 maja 2026 roku będzie jego pierwszym oficjalnym maratonem na kontynencie afrykańskim. Jak stwierdził sam zawodnik, to właśnie w Afryce znajdują się fundamenty jego sukcesu i tam zakorzeniona jest jego biegowa droga. Rozpoczęcie tournee w tym miejscu ma być celebracją siły afrykańskiego biegania oraz inspiracją dla nowych pokoleń.

Dla organizatorów Sanlam Cape Town Marathon obecność tak wybitnego zawodnika to historyczny krok. Dyrektor generalny wyścigu, Clark Gardner, zaznaczył w oficjalnym oświadczeniu, że goszczenie rekordzisty świata to kamień milowy dla całego sportu w RPA. Według Gardnera, widok Kipchoge biegnącego ulicami miasta będzie miał ogromną moc oddziaływania na lokalną społeczność. Organizatorzy spodziewają się, że na linii startu w dzielnicy Green Point pojawi się ponad 27 000 biegaczy, co świadczy o ogromnym wzroście zainteresowania tym wydarzeniem.

Kipchoge, który jako pierwszy człowiek w historii pokonał barierę dwóch godzin w maratonie, chce pokazać, że afrykańscy sportowcy mogą triumfować na własnej ziemi w ramach globalnych imprez. W trakcie wizyty planowane są liczne wydarzenia towarzyszące, mające na celu zbliżenie mistrza do amatorów. Start w Kapsztadzie ma udowodnić, że Afryka jest gotowa na organizację biegów o najwyższym światowym standardzie. Dla wielu uczestników możliwość pokonania trasy u boku legendy będzie najważniejszym punktem w ich sportowym kalendarzu.

Kapsztad gra o miejsce w elicie światowych biegów

Start Kipchoge przypada na kluczowy moment w staraniach Kapsztadu o dołączenie do elitarnego grona Abbott World Marathon Majors. Obecnie w tym cyklu znajdują się najbardziej prestiżowe biegi świata, takie jak Londyn, Tokio czy Nowy Jork. Rok 2026 będzie czasem decydującej ewaluacji dla południowoafrykańskiej imprezy. Jeśli wszystko przebiegnie pomyślnie, Kapsztad zostanie pierwszą lokalizacją w Afryce, która oficjalnie dołączy do tej biegowej elity, co na stałe zmieni strukturę światowych maratonów.

Sytuacja jest wyjątkowa również ze względu na niedawne trudności organizacyjne. Edycja z 2025 roku została odwołana zaledwie 90 minut przed startem z powodu ekstremalnie silnego wiatru. Aby zminimalizować negatywne skutki tej decyzji, organizatorzy oraz federacja WMM ogłosili, że wszyscy finiszerzy biegu w 2026 roku otrzymają tymczasową gwiazdkę AbbottWMM. Zostanie ona uznana za w pełni oficjalną w momencie, gdy maraton uzyska formalny status Majora, co zależy od pomyślnego przejścia majowych testów technicznych.

Dla samego Kipchoge bieg ten może być okazją do ustanowienia unikalnego rekordu. Kenijczyk posiada już medale za ukończenie wszystkich siedmiu obecnych biegów z cyklu Major. Jeśli ukończy maraton w Kapsztadzie, a impreza ta otrzyma status Majora, zostanie on pierwszym w historii zdobywcą ośmiu gwiazdek. Biorąc pod uwagę, że tylko około 1,3% wszystkich zdobywców gwiazdek pochodzi z Afryki, obecność Kipchoge ma również na celu wzmocnienie reprezentacji tego kontynentu w światowych statystykach. Dodatkowo bieg ten będzie gościł mistrzostwa świata w grupach wiekowych, co jeszcze bardziej podnosi rangę sportową majowego wydarzenia.

Co dalej po Kapsztadzie?

Kapsztad to dopiero początek. Przed Kipchoge kolejne sześć kontynentów, w tym Antarktyda. Dla tysięcy amatorów to szansa, by podzielić trasę z człowiekiem, który jako pierwszy złamał barierę dwóch godzin – i przy okazji pomóc w budowie szkół oraz ochronie środowiska.

|

Foto: worldmarathonmajors.com

Przewijanie do góry