Środowisko sportowe żegna Jeffa Gallowaya, legendarnego olimpijczyka i twórcę rewolucyjnej metody Run-Walk-Run. Pionier, który zmienił życie milionów amatorów, zmarł 25 lutego 2026 roku w wieku 80 lat po udarze krwotocznym.
Ostatnia prosta legendarnego trenera
Świat sportu obiegła wiadomość o śmierci Jeffa Gallowaya, który odszedł w środę, 25 lutego 2026 roku, w szpitalu w Pensacola na Florydzie. Bezpośrednią przyczyną zgonu były powikłania po udarze krwotocznym, o czym poinformowała jego synowa, Carissa Galloway. Kilka dni wcześniej, 20 lutego, rodzina przekazała informację o nagłej operacji neurochirurgicznej, prosząc społeczność o wsparcie.
Jeff Galloway do końca pozostawał aktywny, mimo że w 2021 roku przeszedł ciężką niewydolność serca, która mogła mieć związek z jego służbą w marynarce podczas wojny w Wietnamie. Co istotne, lekarze stwierdzili wtedy, że dekady regularnego ruchu pozwoliły jego organizmowi wykształcić krążenie oboczne, co realnie przedłużyło mu życie. Nawet po tych problemach zdrowotnych Galloway nie porzucił marzeń o ukończeniu kolejnego maratonu, mając ich na koncie już ponad 230.
W grudniu poprzedniego roku deklarował, że jego misją jako osiemdziesięciolatka jest pokazanie światu, że można uprawiać sport bezpiecznie nawet w podeszłym wieku. Odszedł otoczony pamięcią milionów ludzi, którym pomógł przełamać mentalne bariery przed wejściem na trasę pierwszego biegu. Pozostawił żonę, dwóch synów oraz sześcioro wnucząt.
Od startu w Monachium po rekordy Stanów Zjednoczonych
Kariera sportowa Johna F. „Jeffa” Gallowaya, urodzonego 12 lipca 1945 roku, była imponująca na długo przed tym, zanim został światowej sławy trenerem. Był on wybitnym zawodnikiem akademickim, co doprowadziło go do reprezentowania Stanów Zjednoczonych na Igrzyskach Olimpijskich w Monachium w 1972 roku. Wystartował tam w biegu na 10 000 metrów, kończąc eliminacje na 11. miejscu w swojej serii.
Galloway często nazywał siebie „nieoczywistym olimpijczykiem”, ponieważ w eliminacjach krajowych startował bez wielkiej presji, ciesząc się samym procesem rywalizacji. Co ciekawe, podczas eliminacji do maratonu oddał miejsce w kadrze koledze z zespołu, zwalniając tempo w końcówce biegu, by ten mógł wystartować w igrzyskach. Do jego najważniejszych osiągnięć należy także zwycięstwo w pierwszej edycji prestiżowego Peachtree Road Race w 1970 roku.
Był również rekordzistą USA w biegu na 10 mil i założycielem specjalistycznego sklepu Phidippides Sports. Po zakończeniu kariery wyczynowej postanowił zdemokratyzować bieganie długodystansowe, czyniąc je dostępnym dla zwykłych ludzi. Jego filozofia opierała się na przekonaniu, że niemal każdy może zostać biegaczem, jeśli tylko otrzyma odpowiednie narzędzia.
Metoda Run-Walk-Run i globalna rewolucja „Jeffingu”
Największym i najtrwalszym dziedzictwem Gallowaya pozostanie metoda Run-Walk-Run, popularnie nazywana na całym świecie „Jeffingiem”. Pomysł narodził się w 1974 roku, gdy Jeff zaczął prowadzić zajęcia dla początkujących na Florida State University. Zauważył, że osoby, które nie biegały od lat, znacznie lepiej radzą sobie, przeplatając krótki trucht zaplanowanymi przerwami na marsz.
Filozofia ta zakłada zapobieganie zmęczeniu, zanim ono faktycznie nastąpi, co radykalnie zmniejsza ryzyko kontuzji i poprawia regenerację. Galloway udowodnił skuteczność swojej teorii podczas maratonu w Houston w 1980 roku, gdzie maszerując przez każdą stację z wodą, uzyskał świetny czas 2:16:35. Przez ponad pięć dekad uczył, że marsz nie jest powodem do wstydu, lecz strategicznym narzędziem sukcesu.
Jego książki, takie jak Galloway’s Book on Running, stały się fundamentem dla setek tysięcy osób marzących o ukończeniu maratonu. Był oficjalnym konsultantem runDisney, przygotowując programy treningowe dla tysięcy uczestników biegów w parkach rozrywki. Metoda ta stała się ratunkiem dla osób po urazach oraz seniorów, którzy dzięki niej mogli pozostać aktywni fizycznie przez całe życie.
Dziedzictwo, które przetrwa w każdym kroku biegacza
Jeff Galloway zmienił oblicze współczesnego sportu masowego, przekształcając bieganie kojarzone z ogromnym wysiłkiem w dostępną dla każdego formę radosnej rekreacji. Jego największym sukcesem nie były olimpijskie medale, lecz miliony ludzi, którzy dzięki metodzie Run-Walk-Run zyskali pewność siebie i ukończyli swoje wymarzone dystanse.
Choć jego głos ucichł, filozofia „Jeffingu” pozostanie żywa tak długo, jak długo biegacze będą dumnie korzystać z przerw na marsz, by osiągać swoje cele w zdrowiu. To dziedzictwo będzie kontynuowane przez kolejne pokolenia trenerów i amatorów na całym świecie.
Wiele książek autorstwa Jeffa Gallowaya doczekało się polskiego przekładu. Ich zestawienie i krótkie omówienie znajdziesz tutaj.



