Operacja Achillesa Ingebrigtsena. Mistrz zszedł z bieżni w kluczowym momencie

Jakob Ingebrigtsen, Eugene 2022

Jakob Ingebrigtsen zszedł z bieżni nie po porażce, lecz po decyzji, która miała dojrzewać miesiącami. Operacja ścięgna Achillesa, przeprowadzona w Stanach Zjednoczonych, kończy długi okres niepewności zdrowotnej – ale jednocześnie otwiera nowy znak zapytania: kiedy i w jakiej formie Norweg wróci do światowej rywalizacji?

Problem, który nie chciał zniknąć

Decyzja o poddaniu się zabiegowi chirurgicznemu nie była nagła, lecz stanowiła pokłosie wielomiesięcznych zmaganiach z bólem. Norweski biegacz od dłuższego czasu borykał się z uporczywym urazem, który drastycznie wpłynął na jego dyspozycję w minionym roku. Choć początek przygotowań zimowych wydawał się obiecujący, w styczniu doszło do kolejnego zaostrzenia stanu zapalnego w lewym ścięgnie Achillesa.

Ingebrigtsen ma za sobą jeden z najtrudniejszych okresów w karierze sportowej. Uraz ten był bezpośrednią przyczyną niepowodzeń podczas Mistrzostw Świata w Tokio w 2025 roku, gdzie zawodnik nie zdołał obronić tytułu na 5000 metrów, zajmując dopiero 10. miejsce. Co więcej, po raz pierwszy w swojej profesjonalnej karierze nie zdołał zakwalifikować się do finału biegu na 1500 metrów, co było ogromnym zaskoczeniem dla ekspertów i kibiców.

W swoich wypowiedziach na Instagramie biegacz podkreślił, że choć operacja jest poważnym krokiem, uznał ją za absolutnie niezbędną dla zachowania długowieczności swojej kariery. Przyznał, że przez wiele miesięcy żył w niepewności, a ból zmusił go do opuszczenia wielu sesji treningowych i startów. Decyzja o wyjeździe do Ameryki zapadła około dwóch tygodni przed oficjalnym ogłoszeniem informacji o zabiegu.

Amerykańska klinika i precyzyjny zakres zabiegu

Zabieg został przeprowadzony w prestiżowym ośrodku Stanford Health Care w Palo Alto w Kalifornii. Jak donoszą źródła medyczne cytowane przez media biegowe, operację wykonał dr Amol Saxena, światowej sławy specjalista ortopedii, znany ze współpracy z elitarnymi sportowcami. Wybór amerykańskiego specjalisty miał zagwarantować najwyższy standard opieki i precyzję niezbędną przy tak specyficznym urazie.

Sam Ingebrigtsen wyjaśnił w materiale opublikowanym w serwisie YouTube, że problem nie dotyczył samego ścięgna, które było w relatywnie dobrym stanie, lecz tkanki bliznowatej oraz pochewki ścięgna. Podczas operacji usunięto narastającą tkankę bliznowatą, która powodowała przewlekły stan zapalny i ból podczas biegania. Biegacz podkreślił, że zabieg przebiegł bardzo sprawnie, co napawa go optymizmem w kontekście nadchodzącej rekonwalescencji.

Mimo że na zdjęciach w mediach społecznościowych zawodnik porusza się na wózku inwalidzkim i nosi but ortopedyczny, uspokaja fanów twierdząc, że inwazyjność zabiegu nie była tak duża, jak mogłoby się wydawać. Norweg jest przekonany, że dzięki precyzyjnemu usunięciu przyczyny bólu, ścieżka powrotu na linię startu stała się teraz jasna i przewidywalna. Wcześniejsze metody leczenia zachowawczego, które stosował od kwietnia ubiegłego roku, okazały się niewystarczające w obliczu obciążeń treningowych na najwyższym poziomie.

Czas jako kluczowy rywal

Powrót do pełnej sprawności po operacji ścięgna Achillesa zajmuje zazwyczaj od dziewięciu miesięcy do roku. Oznacza to, że występ Jakoba Ingebrigtsena w sezonie 2026 stoi pod dużym znakiem zapytania i jest mało prawdopodobny. Biegacz wydaje się jednak pogodzony z tą perspektywą, stawiając na pierwszym miejscu cele oddalone w czasie.

Głównym punktem odniesienia dla Norwega są teraz Mistrzostwa Świata w Pekinie w 2027 roku oraz Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku. Rezygnacja ze startów w 2026 roku, w którym nie odbywają się żadne globalne czempionaty, daje mu niezbędny czas na spokojną i gruntowną rehabilitację. Ingebrigtsen wierzy, że po pełnym wyleczeniu będzie mógł ponownie zaatakować rekordy świata na dystansach 1500 metrów, jednej mili oraz 5000 metrów.

Mimo wymuszonej przerwy, dwukrotny mistrz olimpijski zachowuje waleczne nastawienie, co potwierdził cytując słynną frazę z filmu Terminator: „I’ll be back!”. Obecnie skupia się na pracy z zespołem wspierającym go w procesie odzyskiwania sprawności. Operacja ma być fundamentem pod nową erę dominacji norweskiego biegacza na światowych stadionach.

Sezon 2026 poza planem, przyszłość wciąż otwarta

Decyzja Jakoba Ingebrigtsena o operacji w USA to strategiczny ruch mający na celu definitywne rozwiązanie problemów z Achillesem przed kolejnym cyklem olimpijskim. Poświęcenie sezonu 2026 na regenerację ma pozwolić norweskiemu mistrzowi na powrót do pełni sił i skuteczną walkę o złote medale w Pekinie oraz Los Angeles.

|

Foto w nagłówku: Erik van Leeuwen

Przewijanie do góry