Fred Kerley, mistrz świata w biegu na 100 m, został zawieszony na dwa lata za trzy nieudane kontrole antydopingowe. Sportowiec nie zamierza jednak rezygnować z biegania i planuje starty w kontrowersyjnych Enhanced Games, gdzie przepisy antydopingowe nie obowiązują.
Trzy wpadki w siedem miesięcy
Zgodnie z dochodzeniem AIU, 30-letni sprinter ominął trzy kontrole antydopingowe w okresie od 11 maja do 6 grudnia 2024 roku. Przepisy Światowego Kodeksu Antydopingowego są w tej kwestii restrykcyjne: trzy błędy w ciągu 12 miesięcy stanowią naruszenie skutkujące zawieszeniem. Trybunał Dyscyplinarny określił zachowanie Kerleya jako „niedbałe i w pewnym stopniu lekkomyślne”.
Każdy z incydentów miał inną przyczynę:
- 11 maja 2024 (Miami): Zawodnik nie był obecny pod wskazanym adresem, tłumacząc się problemami technicznymi z aplikacją USADA
- 13 czerwca 2024 (Monachium): Kerley nie stawił się w hotelu podczas wyznaczonego okienka czasowego i nie odbierał telefonu. Sprinter nie kwestionował tego naruszenia
- 6 grudnia 2024 (West Hollywood): Kontroler nie zastał nikogo w apartamencie, a zawodnik zignorował połączenia telefoniczne
Kerley w mediach społecznościowych tłumaczył trzecią sytuację obawą o bezpieczeństwo, twierdząc, że dzwoniono do niego z nieznanego numeru z Meksyku, co uznał za próbę oszustwa. „Mieszkam w USA, dlaczego dzwoni do mnie numer z Meksyku?” – dopytywał retorycznie na platformie X.
Zawieszenie kosztowało go tytuły i pieniądze
Okres zawieszenia Kerleya liczony jest od 12 sierpnia 2025 roku i potrwa do 11 sierpnia 2027 roku. Oznacza to, że zawodnik nie będzie mógł ubiegać się o start w najważniejszych imprezach międzynarodowych, w tym w mistrzostwach świata. Co więcej, wszystkie wyniki uzyskane przez niego od 6 grudnia 2024 roku zostały anulowane, co wiąże się z utratą tytułów, rankingów oraz nagród pieniężnych.
Dodatkowo biegacz został zobowiązany do zapłaty 4000 dolarów (lub 3000 funtów według niektórych źródeł) na rzecz World Athletics tytułem kosztów prawnych i wydatków związanych z dochodzeniem. Decyzja ta jest potężnym ciosem dla sportowca, który w 2022 roku zdobył złoto mistrzostw świata na 100 m, a w dorobku ma także srebro z Tokio i brąz z Paryża.
Liga bez kontroli antydopingowych czeka z otwartymi ramionami
Mimo oficjalnego wykluczenia, Kerley wydaje się nie przejmować werdyktem. Już we wrześniu 2025 roku podpisał kontrakt z Enhanced Games – nową ligą komercyjną, która wprost zezwala na stosowanie substancji wspomagających wydolność. Stał się tym samym pierwszym amerykańskim lekkoatletą, który dołączył do tego projektu.
Inauguracyjne zawody mają odbyć się w maju 2026 roku w Las Vegas. Organizatorzy kuszą zawodników ogromnymi pieniędzmi: milionem dolarów za rekord świata oraz 250 tysiącami dolarów dla zwycięzcy każdej konkurencji. Dla Kerleya, którego ban nie obowiązuje w strukturach poza World Athletics, jest to szansa na kontynuowanie kariery na własnych zasadach. „Nie możecie mnie kontrolować, a prawda jest głośniejsza niż cisza” – skomentował sportowiec, publikując grafikę, na której walczy z przedstawicielami agencji antydopingowych.
Enhanced Games: przyszłość czy ślepy zaułek?
Czy Enhanced Games na stałe zagoszczą w światowym sporcie, czy to tylko komercyjny eksperyment na marginesie lekkoatletyki? Kerley postawił na ten drugi wariant. Czas pokaże, czy decyzja o odejściu ze struktur World Athletics okaże się sportowym samobójstwem, czy lukratywnym początkiem nowego rozdziału.



