Finałowy mityng Diamentowej Ligi odbył się w tym roku 27 i 28 sierpnia w Zurychu. Dwudniowa rywalizacja zgromadziła czołówkę światowej lekkiej atletyki, a choć nie padły rekordy świata, kibice zobaczyli wiele wartościowych wyników i kilka niespodzianek.
Dzień pierwszy – rozstrzygnięcia w konkurencjach technicznych
Rywalizacja rozpoczęła się na placu Sechselaeutenplatz, w samym sercu miasta. Program pierwszego dnia obejmował wyłącznie konkurencje techniczne. W skoku wzwyż kobiet triumfowała Nicola Olyslagers, ustanawiając rekord Australii i Oceanii (2,04). Druga była Jarosława Machuczik (2,02), a trzecia Morgan Lake z rekordem Wielkiej Brytanii (2,00).
W skoku o tyczce pewne zwycięstwo odniósł Armand Duplantis, który pokonał poprzeczkę na wysokości 6,00 m. W rywalizacji kobiet najlepsza okazała się Katie Moon (4,82). W pchnięciu kulą triumfowali Joe Kovacs (22,46) oraz Jessica Schilder (20,26). Radość miejscowym kibicom sprawił Simon Ehammer, wygrywając skok w dal wynikiem 8,32 m.
Drugi dzień mityngu – biegowe rozstrzygnięcia na Letzigrund
Drugiego dnia rywalizacja przeniosła się na stadion Letzigrund, gdzie rozegrano konkurencje biegowe i część technicznych. Publiczność mogła obserwować zwycięstwa największych gwiazd – Femke Bol (400 m ppł., 52,18) i Karstena Warholma (400 m ppł. mężczyzn, 46,70), którzy poprawili rekordy mityngu.
W biegach sprinterskich błysnęła powracająca po kontuzji Julien Alfred, wygrywając 100 m w 10,76. Wśród mężczyzn na tym dystansie najlepszy był Christian Coleman (9,97). Na 200 m kobiet triumfowała Brittany Brown (22,13), a u mężczyzn widowiskowe zwycięstwo odniósł Noah Lyles (19,74), który minimalnie pokonał mistrza olimpijskiego Letsile Tebogo (19,76).
Na 400 m mężczyzn świetną formę potwierdził Jacory Patterson, zwyciężając z rekordem życiowym (43,85). W biegu na 800 m kobiet publiczność oklaskiwała rekord Szwajcarii ustanowiony przez Audrey Werro (1:55,91). Wśród mężczyzn triumfował mistrz olimpijski Emmanuel Wanyonyi (1:42,37), a podium uzupełnili Max Burgin i Marco Arop.
Na 1500 m mężczyzn kapitalnym finiszem popisał się Niels Laros, zwyciężając z rekordem Holandii (3:29,20) przed mocną grupą Kenijczyków. Historyczne znaczenie miał bieg na 3000 m z przeszkodami mężczyzn – po raz pierwszy w historii Diamentowej Ligi wygrał w nim Europejczyk, Frederik Ruppert (8:09,02). W rywalizacji kobiet triumfowała Faith Cherotich z Kenii (8:57,24).
W konkurencjach technicznych zwycięstwa odnieśli m.in. Mykolas Alekna w rzucie dyskiem (68,89), Valarie Allman (69,18) wśród kobiet oraz Julian Weber, który oszczepem posłał 91,51 m – najlepszy wynik na świecie w tym sezonie.
Polacy w Zurychu – trudne doświadczenia
Polskę reprezentowały dwie biegaczki. Natalia Bukowiecka wystartowała w finale na 400 m. Do połowy dystansu biegła w czołówce, jednak na ostatniej prostej odpuściła rywalizację i ukończyła na ósmym miejscu z czasem 51,06. Wygrała wicemistrzyni olimpijska Salwa Eid Nasser, poprawiając rekord mityngu (48,70).
Znacznie mniej szczęścia miała Kinga Królik w biegu na 3000 m z przeszkodami. Polka dobrze rozpoczęła, trzymając się w środku stawki, lecz na jednym z rowów wodnych upadła i doznała kontuzji, która uniemożliwiła jej ukończenie biegu. Zwyciężyła Faith Cherotich (8:57,24).
Na wyróżnienie zasługują także polscy pacemakerzy. Patryk Sieradzki poprowadził bieg na 800 m w tempie 49,00 na pierwsze okrążenie, a Filip Rak odpowiadał za nadanie rytmu w biegu na 1500 m. Obaj wykonali swoje zadania z dużą precyzją.
Finał pełen wartościowych momentów
Finałowa Diamentowa Liga przyniosła to, co najpiękniejsze w lekkiej atletyce. Zobaczyliśmy dominację największych gwiazd, jak Femke Bol i Karsten Warholm, ale też wartościowe i historyczne zwycięstwa – Frederika Rupperta w biegu na 3000 m z przeszkodami czy Nielsa Larosa na 1500 m. Na długo zapamiętamy także powrót po kontuzji Julien Alfred i efektowne zwycięstwo Noaha Lylesa w ostatniej konkurencji mityngu.
Diamentowa Liga przez lata ugruntowała swoją pozycję jako najważniejszy cykl mityngów, a zawodnicy coraz częściej podkreślają nie tylko prestiż, ale i rosnące gratyfikacje finansowe. Rywalizacja o uwagę sponsorów z nowym cyklem Grand Slam Track pokazuje, że lekkoatletyka wchodzi w okres dużych zmian, choć nie wszystkie zapowiedzi organizatorów GS Track są pewne. Zurych udowodnił jednak, że magia Diamentowego Trofeum i atmosfera Weltklasse wciąż przyciąga najlepszych i daje kibicom widowisko na najwyższym poziomie.



