Maraton w Pizie przyniósł bardzo mocny akcent polskim kibicom. Dominika Stelmach odniosła zdecydowane zwycięstwo, a Katarzyna Pobłocka-Głogowska i Adam Głogowski stanęli na trzecich miejscach podium. Dla całej trójki był to start zastępczy po odwołaniu Mistrzostw Świata w biegu na 50 kilometrów, do których przygotowywali się jako reprezentanci Polski.
Dominika Stelmach bezkonkurencyjna na ulicach Pizy
Główną bohaterką zawodów rozegranych 21 grudnia została Dominika Stelmach, która wygrała maraton w Pizie z czasem 2:38:25. Polka zaprezentowała bardzo przekonujący styl, budując wyraźną przewagę nad rywalkami, która na mecie wyniosła aż 10 minut nad drugą zawodniczką, Brytyjką Karimą Harris (2:48:25).

Decyzja o starcie we Włoszech była bezpośrednią odpowiedzią na odwołanie Mistrzostw Świata w biegu na 50 kilometrów w New Delhi, do których Stelmach przygotowywała się jako reprezentantka kraju. Zamiast zmarnować wypracowaną formę, biegaczka postanowiła wykorzystać ją na trasie włoskiego maratonu, narzucając tempo, które okazało się nieosiągalne dla rywalek.
Sukcesy małżeństwa Głogowskich na włoskiej trasie
Piza okazała się szczęśliwa także dla innych reprezentantów Polski, którzy pierwotnie mieli startować w Indiach. Katarzyna Pobłocka-Głogowska wywalczyła trzecie miejsce wśród kobiet, osiągając wynik 2:49:29. Polka stoczyła zaciętą walkę na końcowym etapie trasy, utrzymując cztery sekundy przewagi nad biegnącą za nią reprezentantką Włoch.
W rywalizacji mężczyzn równie dobrze zaprezentował się jej mąż, Adam Głogowski, który także stanął na trzecim stopniu podium z rezultatem 2:21:17. Polak przez znaczną część dystansu biegł w grupie pościgowej za zwycięzcą, Rosjaninem Dmitriyem Nedelinem, tracąc kontakt z drugim w klasyfikacji Marokańczykiem dopiero w okolicach 25 kilometra.
Samotna walka z czasem i wiatrem
Choć polska dominacja była niezaprzeczalna, zawodnicy mierzyli się z trudnościami często występującymi podczas biegów długodystansowych. Dominika Stelmach przyznała, że mimo wygranej czuje pewien niedosyt, ponieważ samotne bieganie oraz wiatr utrudniały utrzymanie stałego tempa, co skłoniło ją do zwolnienia do poziomu komfortu w końcowej fazie biegu.
Polscy kadrowicze potwierdzili wysoką formę
W tegorocznej edycji Maratona di Piza do mety dobiegło 986 osób, a całe wydarzenie uzupełniały bieg na 6,5 km oraz półmaraton. Start we włoskim maratonie okazał się dla polskich biegaczy trafioną sportową decyzją. Zamiast zmarnować miesiące przygotowań, wykorzystali wysoką dyspozycję, potwierdzając ją konkretnymi wynikami i miejscami na podium. Zwycięstwo Dominiki Stelmach oraz podwójne trzecie miejsca Głogowskich to jasny sygnał, że forma budowana z myślą o mistrzostwach świata była realna i gotowa do rywalizacji na wysokim poziomie.



