Rok 2025 zapisał się na kartach historii jako czas spektakularnych rekordów frekwencji, niesamowitych osiągnięć elity oraz dynamicznego rozwoju biegania w Polsce. Od rekordowych tłumów na ulicach światowych metropolii, po mordercze zmagania na trasach ultra – mijające 12 miesięcy dostarczyło nam danych liczbowych, które najlepiej oddają skalę współczesnego fenomenu biegania.
Świat biegnie szybciej i liczniej niż kiedykolwiek

Światowe bieganie w 2025 roku to przede wszystkim walka o tytuł największego maratonu globu. Choć 27 kwietnia maraton w Londynie ustanowił rekord z liczbą 56 640 finisherów, to już 2 listopada Maraton Nowojorski odzyskał koronę, gromadząc na mecie aż 59 226 uczestników. Niespotykaną skalę zjawiska potwierdził też parkrun – 19 kwietnia 2025 r. w globalnej inicjatywie wzięło udział około 391 000 osób, co jest nowym rekordem świata w jednodniowej frekwencji tej imprezy. W prestiżowej serii World Marathon Majors (WMM) odbyło się w tym roku 7 wyścigów, ponieważ do cyklu dołączył maraton w Sydney.
Polska na biegowej fali

Rodzimy rynek również zanotował imponujące wzrosty. W sumie 9 największych maratonów w Polsce ukończyło 27 428 osób, co oznacza skok o 20% e porównaniu do roku poprzedniego. Najwięcej osób, bo aż 9 544 biegaczy, dotarło do mety Maratonu Warszawskiego. Prawdziwe oblężenie przeżyły także inne dystanse:
- Bieg Niepodległości w Warszawie ukończyło 18 117 osób, co czyni go największym biegiem na 10 km w kraju
- Półmaraton Warszawski zgromadził 14 605 finisherów, przyczyniając się do rekordowej sumy 108 352 osób, które ukończyły polskie półmaratony w 2025 roku
- wirtualny Rossmann Run przyciągnął ponad 375 000 uczestników, przekazując 2,8 mln zł na cele charytatywne
- z kolei frekwencja w Runmageddonie wzrosła o 20%, gromadząc ponad 74 tysiące startujących
Maratońska elita i sekundy decydujące o triumfie
Na najwyższym poziomie sportowym dominacja Kenii była bezdyskusyjna – Kenijczycy zdobyli 21 spośród 42 medali we wszystkich tegorocznych maratonach WMM. Najbardziej dramatyczny finisz miał miejsce w Nowym Jorku, gdzie Bensona Kipruto i Alexandra Mutiso dzieliło zaledwie 0,03 sekundy.

Wśród kobiet Tigst Assefa ustanowiła w Londynie nowy rekord świata (2:15:50), natomiast najszybszy czas roku (2:14:00) uzyskała Joyciline Jepkosgei w Walencji. Fenomenalny wynik osiągnął też triatlonista Alex Yee, który w swoim zaledwie drugim maratonie w karierze uzyskał czas 2:06:38. Niestety, rok przyniósł też głośny skandal – rekordzistka świata Ruth Chepngetich została zdyskwalifikowana na trzy lata po wykryciu w jej organizmie 3800 ng/ml hydrochlorotiazydu, przy dopuszczalnym poziomie tej substancji wynoszącym 20 ng/ml.
Ultra: gdy zacierają się granice wytrzymałości

Dla poszukiwaczy granic wytrzymałości rok 2025 był pełen skrajności. Podczas gdy maraton Barkley ukończyło dokładnie 0 osób, co nowy dyrektor wyścigu Carl Laniak uznał za efekt „niemożliwej do pokonania” trasy, w innych miejscach padły niesamowite wyniki. Sarah Perry pobiła rekord świata kobiet w Backyard Ultra, przebiegając 637 kilometrów w ciągu niemal czterech dni. Historyczną barierę złamał również Sbusiso Kubheka, który jako pierwszy człowiek pokonał 100 km w czasie poniżej 6 godzin (5:59:20) w ramach projektu Adidas Chasing100. Z kolei Tom Evans zwyciężył w UTMB, pokonując 172,95 km w trudnych, alpejskich warunkach.
Rok, w którym liczby najlepiej opowiedziały o bieganiu
Bieganie w 2025 roku było jednocześnie precyzyjne jak stoper i masowe jak globalny parkrun. Elita przesuwała granice sekund i kolejnych kilometrów, a amatorzy – skalę uczestnictwa. Razem stworzyli mechanizm, który napędza ten sport szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.



