Biegnij Warszawo 2025: sportowa fala porwała miasto

tuż za linią startu "Biegnij Warszawo 2025"

Warszawa znów pobiegła! W sobotę, 4 października 2025 roku, ponad 13 tysięcy osób wzięło udział w 17. edycji Biegnij Warszawo. To jeden z największych biegów na 10 km w Polsce, a w tym roku także inauguracja międzynarodowego cyklu Running Europe Tour 2025.

Nowy wymiar imprezy – początek Running Europe Tour

Historia biegu sięga 2005 roku, kiedy to jako Run Warsaw startowano jeszcze na dystansie 5 km. Od 2008 r. impreza rosła, aż w końcu w 2009 narodziło się Biegnij Warszawo w dobrze znanej dziś formule 10 km. W 2008 roku bieg, już na dystansie 10 kilometrów, odbył się w ramach globalnej inicjatywy Nike Human Race, a nieprzerwanie od 2009 roku jest organizowany jako Biegnij Warszawo.

Tegoroczna, siedemnasta edycja, miała wyjątkowy charakter, inaugurując Running Europe Tour 2025, który połączy warszawski bieg z Palermo International Half Marathon i Zurrieq Half Marathon & 10K.

Skala wydarzenia była imponująca: ulice Warszawy wypełniła fala ponad 13 tysięcy uczestników. Niemal 7 tysięcy osób podjęło wyzwanie przebiegnięcia 10 km. Równie dużą popularnością cieszyło się wydarzenie towarzyszące – Maszeruję-Kibicuję, w którym wzięło udział 6 tysięcy osób. Maszeruję-Kibicuję, organizowane od 2010 roku, to 5-kilometrowa pętla, pozwalająca aktywnym kibicom wspierać biegaczy, samemu pozostając w ruchu. Historycznie, od pierwszej edycji, w Biegnij Warszawo i Maszeruję-Kibicuję łącznie wzięło udział ponad 250 tysięcy osób.

Trasa, która prowadziła przez serce miasta

Trasa była pomyślana tak, by z jednej strony pozwalała bić życiówki, a z drugiej pokazywała biegaczom sporą część miasta. ‘Zwiedziliśmy kawał Warszawy’ – jak przyznał zwycięzca Aleksander Wiącek.

Start biegu głównego odbył się o godzinie 12:00 z ulicy Myśliwieckiej. Następnie zawodnicy przebiegli przez kluczowe arterie stolicy, w tym Rozbrat, Ludną, Solec, Aleję 3 Maja, a następnie Tamkę. Kluczowym elementem trasy było przekroczenie Wisły, ponieważ biegacze pokonali Most Świętokrzyski, Wybrzeże Szczecińskie, a następnie wracali przez Most Poniatowskiego. Dalej trasa prowadziła Alejami Jerozolimskimi, Nowym Światem, Świętokrzyską i Kruczkowskiego. Meta zlokalizowana była na ulicy Łazienkowskiej. Trasa, choć w miarę płaska, zawierała dwa lub trzy podbiegi, co jest nieuniknione przy bieganiu po obu stronach rzeki.

Taktyka kontra emocje – rywalizacja na trasie

Rywalizacja o czołowe miejsca dostarczyła fanom biegania wielu emocji. Wśród mężczyzn zwyciężył Aleksander Wiącek, 25-letni zawodnik z Kołbieli, reprezentujący Akademię Wytrzymałości. Wiącek, brązowy medalista MP w półmaratonie (2025), powracał do formy po kontuzji. Przyznał, że bieg był taktyczny.

Już od pierwszych kilometrów było wiadomo, że o zwycięstwo powalczy czołowa czwórka. Prawdziwe ściganie zaczęło się jednak dopiero na 8. km, kiedy Włoch Andrea Todisco mocno przyspieszył. Wiącek odpowiedział, a na ostatnim kilometrze odskoczył i nie oddał prowadzenia.

Wyniki mężczyzn:

  1. Aleksander Wiącek (Akademia Wytrzymałości) – 31:17
  2. Andrea Todisco (Włochy, CUS Cassino) – 31:27
  3. Rafał Sułkowski (Sułkowski Running Team) – 31:46

Wśród kobiet, liderka, Aneta Jarosz (Warsaw Run Club), szybko wypracowała sobie znaczną przewagę nad rywalkami. Jarosz, dla której był to debiut, osiągnęła metę z czasem 37:21. Bieg ten stanowił dla niej ważny sprawdzian przed zbliżającym się Maratonem w Chicago. Jak stwierdziła na mecie, była niesamowicie zadowolona z wyniku, który osiągnęła dzięki wsparciu narzeczonego, pokonując założony czas.

Wyniki kobiet:

  1. Aneta Jarosz (Warsaw Run Club) – 37:21
  2. Ewelina Partyka (Bachledziki Team) – 38:06
  3. Beata Białek (Pyrzycki Klub Olimpijczyka) – 38:42

Podsumowanie

Siedemnasta edycja Biegnij Warszawo raz jeszcze potwierdziła swoją pozycję jako sportowe święto Warszawy, łączące blisko 13 tysięcy uczestników w jednym rytmie. Od wyczynowej walki o sekundy, którą stoczył Aleksander Wiącek z włoskim rywalem, po tysiące osobistych historii amatorów i wspierających kibiców. Ten bieg to coś więcej niż sport – to wspólnota, endorfiny i emocje.

|

Foto: fb.com/biegnijwarszawo

Przewijanie do góry